Małgorzata Kożuchowska "przyjęła oświadczyny" na czerwonym dywanie

Podczas pozowania fotoreporterom na 44. Festiwalu Filmowym w Gdyni gwiazda zgubiła obrączkę. Na pomoc ruszył aktor Piotr Witkowski, który postanowił obrócić całą sytuację w żart.

Obraz

W sobotę zakończyła się 44. edycja Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W tym roku media głośniej niż o samych filmach mówiły o skandalu związanym z wycofaniem z konkursu filmu Solid Gold oraz głosach krytyki skierowanych do obecnego obozu władzy płynących z festiwalowej mównicy.

Podczas imprezy nie zabrakło jednak pozytywnych incydentów. Zabawną wpadkę zaliczyła Małgorzata Kożuchowska. Gwiazda na festiwalu promowała swój najnowszy film Proceder, opowiadający historię rapera Tomasza Chady. Podczas spaceru po czerwonym dywanie aktorka wraz z innymi członkami obsady zatrzymała się, aby zapozować fotoreporterom.

Kożuchowskiej wyraźnie dopisywał humor. Gwiazda, ubrana w długą czerwoną suknię projektu Macieja Zienia, w pewnym momencie postanowiła pomachać w kierunku fotografów. Wykonała jednak zbyt energiczny gest i przy okazji zgubiła ślubną obrączkę.

W momencie, gdy pierścionek ześlizgnął się z palca aktorki, ta nie kryła zdziwienia. Z pomocą ruszył na szczęście jej kolega z planu, Piotr Witkowski. Aktor błyskawicznie zlokalizował zgubę Małgorzaty i zwrócił ją w ręce właścicielki. Postanowił jednak wykorzystać sytuację i nieco zażartować. Przyklęknął więc na jedno kolano, przez co wyglądał, jakby oświadczał się Kożuchowskiej.

Rozbawiona aktorka wybuchła śmiechem i przyjęła pierścionek od Witkowskiego.

Zobaczcie zdjęcia z zabawnej wpadki Małgorzaty Kożuchowskiej. Powinna być bardziej uważna?

Obraz
© EastNews
Obraz
© EastNews
Obraz
© EastNews
Obraz
© EastNews
Obraz
© EastNews
Obraz
© EastNews
Obraz
© EastNews
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą