Cichopek zamknęła się na porodówce?!

"Pielęgniarki, położne oraz salowe nie miały do nich dostępu."

Obraz

To brzmi ciekawie. Twoje Imperium donosi, że Cichopki zażadały... zamknięcia oddziału położniczego w warszawskim szptalu Dzięciątka Jezus, na którym rodziła Kasia. Odwiedzający musieli pokonać kilka "bramek".

Odwiedzający byli skrupulatnie sprawdzani, by wykryć ewetualnego paparazzi - pisze tabloid. Aktorka i jej mąż kontaktowali się wyłącznie z personelem wyższego szczebla. Pielęgniarki, położne oraz salowe nie miały do nich dostępu.

Jeżeli to prawda, współczujemy pozostałym pacjentkom. Dziwne, że takie żądania gwiazdy zostały w ogóle zrealizowane. Co to - jakaś wyższa warstwa społeczna?

Po porodzie Cichopek kazała podobno wypisać się wcześniej niż to przewiduje szpitalna procedura i chyłkiem przemykała się bocznym wejściem w asyście męża, pielęgniarek i ochrony. W drodze ze szpitala do mieszkania samochodowi Cichopków towarzyszyła obstawa w postaci brata Kasi na motorze. To ten który jest z zawodu fotoreporterem i zajmuje się sprzedawaniem robionych jej "z zaskoczenia" zdjęć tabloidom.

Rozumiemy więc, że to on jest autorem fotorelacji z wydarzenia, która ukazała się w Fakcie...?

Obraz
© Fakt, 11.07.09
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą