Dawid Podsiadło widział na Pudelku swoje fotki z ukochaną i zapewnia: "Jakbym wiedział, że idzie za nami gość z aparatem, to mielibyśmy inne zdjęcia"
Kilka dni temu opublikowaliśmy zdjęcia paparazzi Dawida Podsiadło z ukochaną. Wokalista czytał nasz artykuł i podczas koncertu w Poznaniu odniósł się do niego, zapewniając, że nie widział podążającego za nimi fotoreportera. Dosadnie rozprawił się także z komentarzami dotyczącymi jego wyglądu, w których sugerowano, że dużo imprezuje.
Po niedawnej aferze z użyciem sztucznej inteligencji w teledysku Dawid Podsiadło wyruszył w trasę koncertową "Obrotowy Tour". Jak nietrudno się domyślić, w sieci pojawiły się nagrania z inauguracyjnych występów w Chorzowie, a internauci nie byli zgodni w swoich ocenach. Teraz muzyk zagrał w Poznaniu i między piosenkami zdradził, że czytał na Pudelku artykuły na swój temat.
Maja Hyży wprost o swojej sylwetce: "TO WYNIK PEWNYCH OPERACJI" [WIDEO]
Dawid Podsiadło widział na Pudelku swoje zdjęcia z ukochaną
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z koncertu Dawida Podsiadły w Poznaniu. Pomiędzy piosenkami wokalista przyznał, że przeczytał o sobie, że wygląda na zmęczonego imprezowaniem. W charakterystycznym dla siebie stylu zaprzeczył pogłoskom i stwierdził, że dużo gra w gry.
Czytałem, że ostatnio wyglądałem, jakbym imprezował trzy dni. Po pierwsze, nie wiem, kiedy imprezowałem jeden dzień ostatnio, chyba że jako "impreza" macie na myśli, że gram w gry cały czas. To jest mój typ imprezy. Chyba po prostu tak wyglądam. Przepraszam was. Możecie zapytać moich przyjaciół. Oni chętnie piszą komentarze na Pudelku o moim życiu prywatnym. Tam zawsze jest taki komentarz, który mówi prawdę. Ja znajdę tę osobę. Kiedyś ją znajdę i jej powiem "skąd ty to wiesz i dlaczego udajesz mojego przyjaciela" - wypalił ze sceny.
W dalszej części wypowiedzi odniósł się także do opublikowanych przez nas zdjęć z ukochaną, które wykonali mu paparazzi. Dawid przywołał fragment artykułu opisującego fotki i zapewnił, że nie miał pojęcia o obecności fotoreportera.
Wiem, że są jakieś takie ustawiane sesje, że na przykład idzie chłopak z dziewczyną i "wow, nie chcę nigdy, żeby ktoś mówił o moim związku, więc zatrudniam fotoreportera, który robi zdjęcia". Wiem, że może to wyglądać tak, jakbym wiedział, że on tam jest, ale ja go nigdy nie widzę. Tylko chciałem wyczyścić, bo bardzo mi się też nie spodobało, że tam było napisane "potem, jak Dawid zorientował się, że fotograf podąża za nim krok w krok, zdystansował się od swojej partnerki i udawał, że są tylko kolegami". A ja mówię: "Mordo, nie widziałem absolutnie, że idziesz za nami. Jakbym wiedział, że idzie za nami gość z aparatem, to mielibyśmy inne zdjęcia" - wyjaśniał.
Śmieszek z niego?
Zobacz także: Dawid Podsiadło spełnił obietnicę i zaśpiewał z fanami "STO LAT" dla Mai Chwalińskiej na koncercie w Chorzowie (WIDEO)