Trzeci nieudany koncert

Wielki powrót Britney Spears na scenę jest jak na razie jej wielką porażką.

Obraz
Obraz
© EAST NEWS/ZXING/SNAP-PIX
Obraz
© EAST NEWS/ZXING/SNAP-PIX
Obraz
© EAST NEWS/ZXING/SNAP-PIX
Obraz
© EAST NEWS/ZXING/SNAP-PIX

Wielki powrót Britney Spears na scenę jest jak na razie jej wielką porażką. Dwa żenujące koncerty, które zagrała w zeszłym tygodniu (zobacz: 1, 2)
, okazały się być całkiem znośnymi w porównaniu z ostatnim.

Tym razem Britney ubrana była w różowy stanik, dżinsową mini i podziurawione kabaretki. Jej występ trwał 15 minut, a mimo to dwa razy zapomniała słów swoich własnych piosenek. Było to dodatkowo żenujące, bo grała z playbacku. Jedna z pomyłek była spowodowana tym, że Britney zobaczyła wśród publiczności swoją byłą przyjaciółkę, obecnie znaną narkomankę - Lindsay Lohan.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą