Farna: "Uważam się za rozsądną osobę!"

"Mój wypadek mógł się zdarzyć każdemu innemu maturzyście!" Sprytnie?

Obraz

Pod koniec maja Ewa Farna miała bardzo poważny wypadek, który cudem skończył się jedynie kilkoma otarciami oraz wstrząśnieniem mózgu. Piosenkarka oblewała maturę i wsiadła za kierownicę po paru mocnych drinkach. Następnie straciła kontrolę nad kierownicą i wjechała w drzewo. Potem próbowała się bronić i uniknąć odpowiedzialności.

Udało się. Dzięki broniącym ją mediom udało się pokazać jej fanom, że prowadzenie po pijaku nie tylko nie musi skończyć się tragicznie (nawet w razie wypadku), ale że ogólnopolskie telewizje wspierają takie zachowania (w każdym razie w wykonaniu młodych gwiazd). Kuba Wojewódzki starał się nawet przekonać wszystkich, że to było fajne i brawurowe. Jak powiedział, "Ewa pokazała, że jest prawdziwą Polką". Kuba na szczęście przestał ostatnio wyznaczać trendy.

Wybroniona w mediach celebrytka postanowiła pokazać się z dobrej strony w nowym numerze Show, gdzie zapewnia, że wypadek po pijaku mógł się zdarzyć każdemu maturzyście:

Wiem, że byłam o włos od śmierci. Teraz przyjmuję z pokorą to, co o dziennikarze o mnie piszą - zaczyna podkreślając, że jest krzywdzona. Bo mój wypadek mógł się zdarzyć każdemu innemu maturzyście.

Sprytnie?

Popełniłam straszny błąd, ale nie czyni to jeszcze ze mnie zupełnie nieodpowiedzialnej osoby - dodaje. Tak, zachowałam się nieodpowiedzialnie, ale ogólnie uważam siebie za dość rozsądna osobę.

Nie ma to jak gwiazdorskie "przeprosiny" :) Jak trzeba przepraszać pokazał nam wczoraj Kuba Wojewódzki: Wojewódzki przeprasza (?) i OSKARŻA!

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą