Rozenek: "Lubię być na diecie! NIE JEM ŚNIADAŃ!"
"Śniadanie najważniejszym posiłkiem dnia? To są jakieś bzdury!"
Małgorzata Rozenek zapewnia, że szczupłą figurę zawdzięcza szkole baletowej. Ale nie tylko. Zapewne swój wkład mają także stres i papierosy. "Nie przejmuję się figurą - zapewnia celebrytka w rozmowie z magazynem Gwiazdy.
Okazuje się jednak, że to nie do końca prawda. Rozenek chwilę potem wyznaje, że jest weteranką diet. Każdą z nich stosuje oczywiście perfekcyjnie.
Nie jadam za dużo. Często jestem na diecie. Lubię to. Zawsze wytrzymuję do końca - chwali się w tabloidzie. Kiedyś byłam na restrykcyjnej diecie dopasowanej do grupy krwi. Chodziło o oczyszczenie organizmu. Miałam momenty zwątpienia, ale wytrzymałam.
Dietetycy wprawdzie z reguły odradzają "diety cud", bo efekt jo-jo jest po nich niemal pewny, jednak Małgosia uważa, że wie lepiej. Nie wierzy na przykład w popularny pogląd, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia.
To są jakieś bzdury - mówi krytycznie w tabloidzie. Mieszkałam we Francji parę lat. Moje dzieci chodzą do szkoły francuskiej. Uważam, że sposób, w jaki dbają o siebie Francuzki, jest idealny. Przyjemny i przynoszący efekty. One na przykład nie jedzą śniadań. Czasem jem naprawdę dużo. Ekipa śmieje się, bo jak jesteśmy w rozjazdach, to ja zamawiam najwięcej: dwie przystawki, dwie zupki, dwa desery. Ale z każdego dania tylko uszczknę. Po Bizancjum zawsze przychodzi moment postu.