Obama rozpatrzy petycję o DEPORTACJĘ BIEBERA! "Chcemy USUNIĘCIA GO ZE SPOŁECZEŃSTWA!"

W ciągu sześciu dni podpisało ją ponad 100 tysięcy obywateli Stanów Zjednoczonych. "Jest on nie tylko zagrożeniem dla bezpieczeństwa naszych obywateli, ale ma też straszny wpływ na naszą młodzież".

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy Justin Bieber zmienił się z ulubieńca mediów i Ameryki w wytykanego palcami kapryśnego bogacza, który za nic ma sobie prawo kraju, w którym wciąż formalnie jest tylko gościem. Po jego zeszłotygodniowym aresztowaniu okazało się, że nie znoszą go nie tylko sąsiedzi z luksusowego osiedla w Calabasas - z którymi niedługo też spotka się w sądzie, tym razem z powodu obrzucenia domu jednego z nich jajkami - ale również i spora część obywateli USA.

Kilkanaście miesięcy temu administracja prezydenta Baracka Obamy stworzyła nową platformę do kontaktu z obywatelami. Serwis We The People przewiduje ciekawą procedurę: każdy Amerykanin na specjalnej stronie może założyć petycję, którą, jeżeli w czasie 30 dni uzyska 100 tysięcy elektronicznych podpisów, prezydenccy urzędnicy muszą się zająć.

23 stycznia na stronie umieszczono petycję zatytułowaną Deportujcie Justina Biebera i odbierzcie mu zieloną kartę. W ciągu sześciu tylko dni pod tą inicjatywą podpisało się ponad 100 tysięcy obywateli USA, a liczba ta wciąż rośnie.

Chcielibyśmy, żeby niebezpieczny, lekkomyślny, destrukcyjny i nadużywający narkotyków Justi Bieber został deportowany, a jego zielona karta uznana za nieważną - czytamy w krótkim uzasadnieniu. Jest on nie tylko zagrożeniem dla bezpieczeństwa naszych obywateli, ale ma też straszny wpływ na naszą młodzież. Jako naród chcielibyśmy usunięcia Justina Biebera z naszego społeczeństwa.

W momencie osiągnięcia 100 tysięcy podpisów petycja została niejako automatycznie skierowana do administracji prezydenckiej jako społecznie ważna i konieczna do rozpatrzenia. Nie wiadomo, co zrobią z nią urzędnicy, z pewnością weźmie ją jednak pod uwagę Biuro Imigracyjne. Deportacja Biebera jest raczej mało prawdopodobna - dopóki nie zostanie mu udowodnione nadużywanie narkotyków. Jeżeli w sprawie związanej z używaniem środków odurzających zapadłby w sprawie 19-letniego Kanadyjczyka prawomocny sądowy wyrok, mógłby mieć poważne problemy. Jednak, jak wskazują prawnicy specjalizujący się w prawie imigracyjnym, już przy powrocie z wakacji w Panamie Bieber powinien spodziewać się dokładniejszej kontroli na granicy z USA.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą