"Ten program spadł jej jak z nieba! POTRZEBUJE PIENIĘDZY"

Aneta Zając w "Tańcu z gwiazdami" walczy nie tylko o popularność, ale o pieniądze na rehabilitację synów.

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Aneta Zając pod duchowym przewodnictwem Stefano Terrazzino zajmuje się aktualnie "odkrywaniem swojej kobiecości". Polsat postanowił promować ją pod tym chwytliwym hasłem, które sprawdziło się już w przypadku Kingi Rusin i kilku innych celebrytek. W przypadku Zając, rywalką okazała się Agnieszka Włodarczyk, dość nieoczekiwanie, gdyż obie aktorki i Mikołaj Krawczyk znali się od dawna i nic wcześniej nie zapowiadało takich problemów.

Po rozstaniu z narzeczonym Włodarczyk uznała jednak, że ma co daleko szukać i zabrała się za kolegę z serialu. Stało się to z niezbyt szczęśliwym momencie, akurat gdy wymagające rehabilitacji wcześniaki Krawczyka i Zając miały po kilka miesięcy.

Aneta została więc z dziećmi sama. Sporo nerwów kosztowało ją uporządkowanie sobie życia na nowo, zwłaszcza, że ojciec dzieci był zajęty swoją nową miłością.

Okazuje się, że Taniec z gwiazdami to dla niej nie tylko szansa na promocję w telewizji. Aneta potrzebuje przede wszystkim pieniędzy na rehabilitację dzieci.

Ten program spadł jej jak z nieba - mówi w rozmowie z tygodnikiem Rewia znajomy Zając. Potrzebuje pieniędzy. Robert i Rafał, którzy byli wcześniakami, od urodzenia wolniej się rozwijają. Potrzebują coraz to nowej rehabilitacji i nowego sprzętu. Chłopcy już chodzą, ale nie tak jak inne dzieci. Bolą ich nóżki. Aneta część zabiegów ma refundowanych, ale to kropla w morzu potrzeb, bo za resztę musi płacić i to dużo. To matka lwica. Walczy o chłopców ze wszystkich sił. Obiecała, że wyrosną z nich porządni ludzie. Chociaż wychowuje ich samotnie.

Ich ojciec walczy obecnie o sympatię w telewizji, pozując z małymi pieskami i kotkami.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą