Doda miała wylecieć z "Gwiazdy tańczą na lodzie"

Uratował ją... romans z producentem.

Obraz

Komisja Etyki TVP miała sporo zastrzeżeń do jej uwag w sprawie "fleta Salety" i licznych wulgarnych wypowiedzi na antenie w porze skupiającej przed telewizorami zarówno dzieci jak i osoby w wieku emerytalnym. Dorota Rabczewska była na dobrej drodze by z hukiem opuścic program Gwiazdy tańczą na lodzie, a tymczasem okazuje się, że zobaczymy ją w tej samej roli w drugiej edycji. Uratował ją... romans z producentem, Rinke Rooijensem.

Utrzyma ciepłą posadkę dzięki randkom z szefem - twierdzą pracownicy programu.

Ciekawe tylko, czy dostanie podwyżkę - zastanawia się Super Express. Obecnie za każdy odcinek Doda zgarnia 18 tysięcy złotych. A kolejne negocjacje w sprawie nowych umów już niedługo.

Przypomnijmy - na wynagrodzenie Dody zrzucą się abonenci. O tym, ile jej zapłacimy, zadecyduje pan Rinke.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą