Po Jarosławie Ziętarze "biznesmeni" CHCIELI ZABIĆ... Najsztuba!

W latach 90-tych napisał artykuły nieprzychylne poznańskim "przedsiębiorcom". "Ochroniarze powiedzieli, że rezygnują, bo to ich przerasta..." - mówi dziennikarz.

Obraz

Od zagadkowego uprowadzenia Jarosława Ziętary minęły już 22 lata, jednak dopiero teraz na jaw wychodzą drastyczne szczegóły związane ze sprawą. Niedawno aresztowano byłego senatora Aleksandra G., który ma najprawdopodobniej związek z zabójstwem poznańskiego dziennikarza. G. miał mieć dwóch wspólników: Mirosława R. oraz Dariusza L., którzy dzisiaj zajmują się działalnością gospodarczą i są jednymi z bogatszych poznaniaków.

Teraz okazuje się, że sprawa Ziętary dotyczy także Piotra Najsztuba, który dwadzieścia lat temu miał otrzymywać anonimowe groźby i ostrzeżenia według których to on miał być "następny". Jakiś czas temu sprawą zajęła się Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, która powiązała ze sobą wątki i chciała w ten sposób dotrzeć do zabójców Ziętary. Wszystko dlatego, że Najsztub razem ze swoim kolegą Maciejem Gorzelińskim opublikował artykuły opisujące prawdziwy charakter "biznesów" robionych w Poznaniu. O sprawie pisze dzisiejsza Gazeta Wyborcza.

Potwierdza to, co wtedy wiedzieliśmy. Pracowaliśmy w Poznaniu nad tekstem "Państwo Elektromis". Dwóch informatorów ostrzegło, że jest na nas zlecenie. W porozumieniu z redakcją wynajęliśmy firmę ochroniarską z Poznania, ale jej pracownicy po dwóch dniach powiedzieli, że rezygnują, bo to ich przerasta. Na gwałt ściągnęliśmy firmę z Warszawy. Decyzja redakcji była taka, że będziemy chronieni do chwili, gdy po ukazaniu się artykułu złożymy zeznania w prokuraturze, i tak było - powiedział Najsztub.

Redakcja Wprost otrzymała wówczas kilka telefonów z groźbami a nawet sugestią, by dziennikarze zaczęli... zbierać pieniądze na pogrzeb swoich pracowników.

Główną postacią opisywaną w tekstach Najsztuba i Gorzelińskiego był Mariusz Świtalski z Elektromisu, późniejszy twórca sieci Żabka i Biedronka, który zaprzeczał wszystkim podanym w artykułach informacjom. Gazeta Wyborcza donosi, że jego obecna firma, Czerwona Torebka, wystąpiła z oskarżeniem za sugerowanie, że on także jest wmieszany w zabójstwo Ziętary. Sprawę nazywa "manipulacją giełdową".

We wtorek krakowska prokuratura przeszukała magazyny należące do tej spółki. Wcześniej były to magazyny Elektromisu. Jarosław Ziętara miał tam być więziony po porwaniu.

Obraz
© fot. EASTNEWS
Obraz
© fot. EASTNEWS
Obraz
© fot. EASTNEWS
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą