Reżyser "Idy" o Złotych Globach: "Strasznie DŁUGIE I NUDNE"

Paweł Pawlikowski gorzko o hollywoodzkiej imprezie: "Jakiś totalny show biznes, wszyscy się rozpłakiwali na zawołanie". "Ida" wraca z Los Angeles bez nagrody.

Obraz

Ida Pawła Pawlikowskiego typowana była do zwycięstwa w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczy podczas 72. ceremonii wręczenia Złotych Globów. Lepszy okazał się jednak dramat Lewiatan w reżyserii Andrieja Zwiagincewa, będący krytyką współczesnej Rosji Władimira Putina. Zobacz: Złote Globy 2015: Wygrani, przegrani i wielcy przegrani... (ZDJĘCIA)

Ponieważ nadzieje wiązane z Idą były i są ogromne - szczególnie po nagrodzeniu w ramach prestiżowych Europejskich Nagród Filmowych - równie wielkie jest rozczarowanie przegraną. W udzielonym tuż po zakończeniu gali wywiadzie rozgoryczenie trudno było ukryć samemu reżyserowi.

Strasznie to było długie i nudne, strasznie długo przerw, jakiś taki totalny show biznes, wszyscy się tak rozpłakiwali na zawołanie, inny świat. Europejskie Nagrody Filmowe o wiele sympatyczniejsze były - mówił Pawlikowski polskim dziennikarzom. Czuje się, że to zagraniczne kino to jest kompletnie bajka obok, ich to kompletnie nie interesowało, kiedy Zwiagincew wygłaszał swoje przemówienie, to w ogóle nikt go nie słuchał, wszyscy się zajmowali swoimi sprawami. Wszystko jest robione dla telewizji, ale w porządku, bardzo ciekawe przeżycie. Myślę, że nominację dostaniemy. Oscary są trochę jak Europejskie Nagrody Filmowe, tam głosuje ponad 6 tysięcy członków Akademii, ludzi kina, a tutaj, te nagrody, są to jacyś dziennikarze obcojęzyczni, no nie wiem, to jakieś 95 osób ponoć głosuje, to jest trochę co innego.

Przypomnijmy, że nominacje do tegorocznych Oscarów ogłoszone zostaną już 15 stycznia.

Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą