Koroniewska nie chciała się zgodzić na "Celebrity Splash"!
"Boi się o Maćka. Nie zgadzała się na jego udział w programie. To bardzo niebezpieczny sport. Będą się dosłownie mijać w drzwiach."
Joanna Koroniewska nie była zachwycona, gdy krótko po ślubie Maciej Dowbor powiedział jej, że wkrótce będzie skakał do wody w programie Celebrity Splash. Nie chodzi tylko o to, że program jeszcze przed emisją zasłynął jako show dla desperatów. Joanna martwi się, że Maciek zrobi sobie krzywdę.
To bardzo niebezpieczny sport - pisze tygodnik Rewia, powołując się na opinie fachowców. Łatwo źle się odbić i uderzyć głową o trampolinę, stracić przytomność i runąć do wody. Albo źle ułożyć ciało w czasie lotu i zrobić sobie krzywdę przy uderzeniu o taflę wody. To dyscyplina sportu praktycznie nie do opanowania w dorosłym życiu. Asia zdaje sobie z tego sprawę i bardzo boi się o Maćka. Dlatego też nie zgadzała się na jego udział w programie. On też nie był zachwycony tym pomysłem. Zgodził się jednak, bo poprosiła go o to sama Nina Terentiew.
Szefowa Polsatu, znana jako "Caryca", nie uchodzi za osobę, której można się postawić. Maciej nie miał innego wyjścia jak podpisać kontrakt.
Co gorsza, program będzie nagrywany w poznańskich Termach Maltańskich. Dojazdy zajmą więc sporo czasu.
Będą się dosłownie mijać w drzwiach - komentuje ich znajomy. To nie jest zbyt atrakcyjna perspektywa dla młodych małżonków. Asia nie tak wyobrażała sobie pierwsze miesiące małżeństwa. Zwłaszcza że niedawno wyczytała w poradniku psychologicznym, że statystycznie najwięcej rozwodów jest wśród par, które długo żyły bez papierka, a po latach zdecydowały się na ślub.
_
_