Ewa Kuklińska o próbie samobójczej: "Przez męża PRÓBOWAŁAM SIĘ OTRUĆ"

"Niechętnie opowiadam o rękoczynach. Byłam zaszczuta. Na rejestrację programu telewizyjnego przyjechałam z widocznymi śladami pobicia".

Obraz

1 października do księgarń trafi książka Anny Morawskiej Twarze depresji. Dziennikarka przeprowadziła wywiady z ludźmi, którzy doświadczyli tej choroby. Są wśród nich osoby znane, jak Tomasz Jastrun, Kamil Sipowicz czy Ewa Kuklińska, jak i zupełnie anonimowe.

Szczególnie poruszające są przeżycia Ewy Kuklińskiej. 64-letnia tancerka, śpiewaczka i aktorka trzykrotnie wychodziła za mąż. Wszystkie małżeństwa skończyły się rozwodami. Nie udał się także związek z Tomaszem Stockingerem. Z perspektywy czasu ocenia, że miała słabość do mężczyzn z problemem alkoholowym. Wyznaje, że drugi mąż zmienił jej życie w koszmar.

Niechętnie opowiadam o rękoczynach. Na rejestrację programu telewizyjnego w katowickim Spodku przyjechałam z widocznymi śladami pobicia - wspomina w książce. Wyglądałam okropnie. Byłam zaszczuta. Wstydziłam się przed rodzicami, że wpuściłam do naszej rodziny strasznego człowieka. Myślę, że było to spowodowane alkoholem, który w niezauważalny sposób towarzyszył mu cały dzień w postaci szklaneczki Jamesona. Stała zawsze przy maszynie do pisania.

Skończyło się próbą samobójczą, na szczęście nieudaną.

Po prostu kupiłam tabletki przeciwbólowe z krzyżykiem i postanowiłam się otruć. Połknęłam wszystkie, potężną porcję - wspomina. Wydawało mi się, że obudziłam się w niebie. Okazało się, że zostałam zawieziona nagle do szpitala, który prowadziły siostry zakonne. Wstydziłam się i było mi strasznie źle.

_

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą