Taylor Swift ZNÓW POWIĘKSZYŁA BIUST? "Uważa, że pełniejsze piersi wyglądają zdrowo"

27-letnia piosenkarka stawia na małe, ale systematyczne zmiany. "Nie przejmuje się niemiłymi komentarzami, bo jest szczęśliwa i to jest najważniejsze".

Obraz

Taylor Swift bardzo zmieniła się od czasu swojego debiutu w 2006 roku. 17-letnia wówczas piosenkarka uchodziła za miłą i skromną dziewczynę, śpiewającą o zawodach miłosnych. Dzisiaj jest jedną z najbogatszych i najpotężniejszych osób w show biznesie. Doniesienia o tym, że od kilku lat sukcesywnie "poprawia" swoją urodę pojawiają się od dawna.

Kilka miesięcy temu 27-latka miała ponownie powiększyć biust. Jej strategia jest prosta: wszystkie zmiany przeprowadza powoli, etapami i tak, żeby różnica nie była bardzo widoczna. Porównując jednak zdjęcia sprzed kilku lat do najnowszych nie ma wątpliwości, że sporo się zmieniło.

Taylor jest bardzo drobna i jest świadoma tego, jak wygląda jej klatka piersiowa. Nikogo nie powinien dziwić fakt, że decyduje się na operacje - tłumaczy osoba z otoczenia gwiazdy w rozmowie ze Star Magazine. Uwielbia swoje nowe krągłości i uważa, że jej pełniejsza klatka piersiowa wygląda bardzo zdrowo. Nie przejmuje się niemiłymi komentarzami, bo jest szczęśliwa i to jest najważniejsze.

Były chłopak piosenkarki, Calvin Harris, zagroził jej podobno, że jeżeli nie przestanie atakować go w tabloidach, zdradzi wszystkie jej tajemnice. Największą jest podobno zamiłowanie do operacji plastycznych, które sama Swift nazywa… "ulepszeniami". Zobacz: "Taylor jest ŻĄDNĄ ZEMSTY MANIPULANTKĄ. Dopadnie każdego, kto ośmieli się jej postawić"

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

2013:

Obraz

2010:

Obraz

2008:

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą