"Wprost": "Nieprawdy Durczoka PONIŻAJĄ I OBRAŻAJĄ OFIARY. Widzieliśmy płaczące, roztrzęsione osoby"
"Zdarzało się, że zeznania trzeba było przerwać, bo ofiara nie mogła powstrzymać łez".
"Zdarzało się, że zeznania trzeba było przerwać, bo ofiara nie mogła powstrzymać łez".