Trwa ładowanie...
Przejdź na
Ivy
|

Ashley Graham wspomina ciężki poród: "Straciłam litry krwi. PRAWIE UMARŁAM"

95
Podziel się:

Ashley Graham zdecydowała się opisać szczegóły porodu domowego, w trakcie którego na świat przyszły bliźniaki. Okazuje się, że doszło do poważnego krwotoku. "Zobaczyłam ciemność... Kiedy się ocknęłam, wszędzie była krew" - opisuje.

Ashley Graham wspomina ciężki poród: "Straciłam litry krwi. PRAWIE UMARŁAM"
Ashley Graham wspomina poród (Instagram)

Ashley Graham była jedną z pierwszych modelek plus size, które zdobyły światową sławę. 34-latka współpracowała m.in. z Dolce & Gabbana oraz magazynem Vogue, a także wiele zrobiła dla promowania ruchu body positive.

W lipcu zeszłego roku Ashley poinformowała, że jest w drugiej ciąży, a kilka miesięcy później zdradziła, że spodziewa się bliźniąt. Na początku stycznia jej pociechy z małżeństwa z Justinem Ervinem przyszły na świat. Niedługo potem gwiazda pochwaliła się zdjęciem synów i zdradziła, że otrzymali imiona Malachi i Roman.

Od tamtej pory Graham co jakiś czas publikuje na Instagramie wpisy, w których dzieli się doświadczeniami związanymi z macierzyństwem. Niedawno pokazała, jak równocześnie karmi bliźniaki piersiami i okrasiła to osobliwym komentarzem. Zdjęcie i wpis wywołały wiele kontrowersji.

Zobacz także: Zero od jurorów z Ukrainy oraz co pogrążyło Ochmana

Teraz z kolei Ashley otworzyła się na temat porodu, w trakcie którego - jak się okazuje - doszło do komplikacji. Modelka wyznaje, że "prawie umarła". W swoim felietonie w magazynie "Glamour" ujawnia, że zasłabła i doznała poważnego krwotoku. 

34-latka zdecydowała się na poród domowy w asyście "doświadczonych profesjonalistów" oraz w obecności męża. Pierwszy syn przyszedł na świat w toalecie, a drugi w wannie. Chwilę potem Graham "zobaczyła ciemność i gwiazdki przed oczami". Kiedy się ocknęła, "wszędzie była krew".

Nie chcieli mi tego mówić, ale jedna z położnych musiała mnie odwrócić i uciskać palcem miejsce nad moją kością pochwy, aby spróbować zatrzymać krwawienie - ujawnia.

Żyła na ramieniu Ashley się "zapadała", więc sanitariusze musieli wbić igłę w jej dłoń. Po wszystkim modelka przez cztery dni z rzędu leżała w łóżku i przez tydzień nie mogła chodzić. W domu spędziła prawie dwa miesiące.

Nie było to łatwe, ale było warto - podsumowuje dzisiaj.

Ashley nazywa siebie "wojowniczką" i przyznaje, że zmaga się "z obrazem swojego ciała po porodzie".

Od nowa uczę się tego, czego nauczyłam wielu - że jestem odważna, jestem genialna, jestem piękna - pisze.

Dobrze, że o tym opowiedziała?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(95)
Loka
miesiąc temu
Nie wiem kto przy zdrowych zmysłach decyduje sie na poród domowy, zwłaszcza kiedy spodziewa sie bliźniaków. Przecież ciąża bliźniacza jest już zjawiskiem patologicznym, wyższego ryzyka, gdzie wiele rzeczy podczas porodu moze pójść nie tak. Żadna obecność wykwalifikowanych położników i nawet lekarzy nie zastąpi sprzętu szpitalnego, ratującego życie. Ja bym na pewno sie nie zdecydowała…
Garey
miesiąc temu
Krwotok,litry krwi. I została w domu. Gdyby tak było, to musiałaby do szpitala. Gdyby to były litry krwi, to by już nie żyła.
Kuku
miesiąc temu
O matko, bliznieta i porod domowy to dla mnie straszny hardcore i niepotrzebne ryzyko. Rozumiem niechęć do medykalizacji porodu ale to dzięki niej tak bardzo spadła śmiertelność okołoporodowa.
Tru
miesiąc temu
Poród w domu w przypadku ciąży bliźniaczej - cale szczęście ze wszystko dobrze się skonczylo
Oreo
miesiąc temu
Niektóre zdjęcia powinna trzymać dla siebie.
Najnowsze komentarze (95)
Nick
miesiąc temu
"Straciłam litry krwi. PRAWIE UMARŁAM" To było łożysko. Każda kobieta tak ma.
Matulka
miesiąc temu
Moj pierwszy poród, w szpitalu, skończył się krwotokiem. Jestem wdzięczna, że żyję! Na szczęście nie musiałam rodzic w domu! Nie była to ciąża bliźniacza..
Beta
miesiąc temu
Straciła litry krwi 🤣🤣🤣 i pozostała w domu??? To ile ona ma litrów krwi??? Kobieta w ciąży ma tylko 6-7 litrów krwi więc coś tu się nie klei 🤔
Ola
miesiąc temu
Potwór
Dominika
miesiąc temu
Ona dosłownie sprzedaje cała swoją intymność.
XYZ
miesiąc temu
Jestem lekarzem i jestem przerażona, gdy kobiety decydują się na poród domowy. Wszystko jest dobrze jeśli idzie po naszej myśli. Nikt nie zakłada jednak, że może dojść do krwotoku poporodowego, który zagraża życiu kobiety i nie zahamuje się tego bez podania odpowiednich leków, które są dostępne tylko w szpitalu, a nawet i może zajść konieczność wycięcia macicy. Nikt nie zakłada, że dziecko może się "zaklinować" w drogach rodnych i może być wymagane pilne cięcie cesarskie. Nikt nie zakłada, że dziecku zacznie spadać tętno i tak jak w poprzednim przypadku trzeba będzie robić pilne cięcie cesarskie. Widziałam pęknięte krocze, niezszyte przez kilka dni, właśnie po porodzie domowym i noworodka, który z sepsą trafił do szpitala z powodu niezachowania właściwych procedur. Kobieta, która jest niezwiązana z medycyną rzeczywiście może nie mieć świadomości takich powikłań (choć dość powszechną wiedzą jest to, że kiedyś kobiety umierały przy porodach z uwagi na brak tak dużej wiedzy medycznej jak dzisiaj). Jestem jednak w głębokim szoku, że położna, która widziała mnóstwo najróżniejszych porodów świadomie decyduje się na prowadzenie domowych porodów.
Nick
miesiąc temu
Ja waze 53 kg a mam twarz pucowlowata jak ksiezyc w pelni, policzki wywalone jak chomik, a ta wazy chyba ze 100 kg a twarz pieknie wyprofilowana, szczupla...jak to jest?
Elin
miesiąc temu
A ludzie po co się mnożycie i tak was za dużo.
Magda
miesiąc temu
Kość pochwy? Że co? xD Co to za kość? Poza tym... Poród domowy przy bliźniakach? Serio?
trener
miesiąc temu
porod domowy byl tylko dla fejmu. chodzi o wizerunek. Masakra. raz ze ona jest mocno przy kosci - co utrudnia porod, taka prawda i kazdy lekarz to powie, a dwa ze blizniaki. to poprostu glupota tyle w temacie. Dla instagrama ryzykowac zdrowie dzieci. chore
Aba
miesiąc temu
Laska w ciąży bliźniaczej decyduje się na poród domowy, a później z przerażeniem ocenia, że prawie umarła. USA 🙆
Kinga
miesiąc temu
To prawda że poród to czynność fizjologiczna i większość ludzi została urodzona siłami natury, bez zbędnych medykamentów. Można zupełnie normalnie urodzić bliźnięta, to się zdarza. Ale osobiście uważam, że to skrajna nieodpowiedzialność robić coś takiego na własne życzenie, w kraju, w którym są możliwości aby rozwiązać ciążę w szpitalu. Kobieta ma pieniędze, możliwości. Mogła rodzić w specjalnych warunkach, w miłej atmosferze. Głupota z jej strony i tyle.
Vik
miesiąc temu
Selekcja naturalna…
PHI
miesiąc temu
Nie wiem kto to i nikt nie pytał.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie