Bawiąca w Warszawie Nicole Scherzinger pochwaliła się POLSKIMI KORZENIAMI: "Bycie tutaj przypomina powrót DO DOMU" (ZDJĘCIA)
Nicole Scherzinger nie traktuje przyjazdu do Polski jako kolejnego przystanku na trasie koncertowej. Wręcz przeciwnie, postanowiła uczcić swoją pierwszą wizytę w kraju przodków tak, jak tradycja nakazuje - przy talerzu z pierogami i na warszawskiej Starówce. Przyjazd do naszego kraju obudził w wokalistce mnóstwo sentymentów.
Bawiąca w Warszawie Nicole Scherzinger pochwaliła się POLSKIMI KORZENIAMI: "Bycie tutaj przypomina powrót DO DOMU" (ZDJĘCIA)
W świecie Hollywood nie brakuje gwiazd, które posiadają polskie korzenie i czynią z tego powód do wielkiej dumy. Nazwisko Gwyneth Paltrow pochodzi od pierwotnego Paltrowicz, które nosili jej przodkowie od strony ojca, tata Emily Ratajkowski jest malarzem pochodzenia polskiego, a Lisa Kudrow kilkanaście lat temu odnalazła w Gdańsku swojego dalekiego krewnego pochodzącego z naszego kraju. Okazuje się, że w tym zacnym gronie jest też Nicole Scherzinger.
Babcia wokalistki, Stella miała stricte polskie pochodzenie. Nic dziwnego, że Scherzinger od dawna podkreślała sentyment do naszego kraju, choć dopiero teraz miała okazję odwiedzić go osobiście. Gwiazda formacji The Pussycat Dolls zawitała w środę do Warszawy w ramach trasy koncertowej i od razu poczuła, że polska ziemia jest jej wyjątkowo bliska.
Mój pierwszy raz w Polsce! Mam polskie korzenie, więc bycie tutaj przypomina powrót do domu, do części moich przodków. Dziś wieczorem gramy koncert Pussycat Dolls w Warszawie i jestem bardzo podekscytowana, że mogę sprawić, by Stella była ze mnie dumna - podkreśliła w najnowszym, wzbogaconym wieloma zdjęciami wpisie na Instagramie.
Zaraz po wylądowaniu w stolicy 48-latka ruszyła na podbój warszawskich lokali. Jak już mieliśmy okazję się przekonać, szczególnie upodobała sobie restaurację Magdy Gessler, z którą pstrykała sobie pamiątkowe fotki. Jak na turystkę z polskim rodowodem przystało, ruszyła tropem pysznych pierogów do innych knajp. Zapozowała nawet w jednej z nich tuż obok tradycyjnego, bogato zdobionego stołu wypełnionego po brzegi kwiatami i jabłkami.
W punkcie jej programu znalazła się też wieczorna wizyta na Starym Mieście. Tamtejsze zabytki szczerze zachwyciły Nicole Scherzinger, która po takim bogactwie wrażeń z pewnością jeszcze nieraz wpadnie do nas z wizytą.
Myślicie, że flaki i goloneczka też trafiłyby w jej kubki smakowe?