Blanka Lipińska padła ofiarą oszustwa na... "drewniane figurki". "To jest po prostu zwykłe skurwy*yństwo! (...) OBLEŚNE MENDY!"
Blanka Lipińska opowiedziała fanom o wyjątkowo nieprzyjemnej sytuacji. Pisarka wyznała, że padła ofiarą oszusta, który - jak sama przyznała - wzbudził w niej ogromne współczucie. "To był starszy pan, który robił figurki drewniane. Tak mnie strasznie złapał za serce..." - zaczęła swoją opowieść.
Blanka Lipińska od lat wzbudza emocje nie tylko za sprawą swojej twórczości, ale i życia prywatnego. Rozpoznawalność przyniosła jej erotyczna seria "365 dni" oraz jej ekranizacja, a wraz z popularnością przyszło też ogromne zainteresowanie jej wizerunkiem i kolejnymi metamorfozami.
Celebrytka nigdy nie ukrywała, że chętnie korzysta z zabiegów medycyny estetycznej i z dużą swobodą opowiada o zmianach, na które się decyduje, a efektami chwali się w mediach społecznościowych.
"Wisi mi to kilogramem kitu co mówi ona, co mówi pani Ewa Kasprzyk" - Lipińska odpowiada Siekluckiej
Blanka Lipińska padła ofiarą oszusta
To właśnie na Instagramie Blanka chętnie komentuje bieżące sprawy, dzieli się przemyśleniami, a czasem po prostu odsłania kulisy swojej codzienności. W jej relacjach nie brakuje ani kontrowersyjnych opinii, ani bardziej przyziemnych historii - od zdrowotnych perypetii po zwyczajne życiowe wpadki. Tym razem opowiedziała fanom o starszym mężczyźnie, który - jak się okazało - ją oszukał. Zaczęło się od drewnianych figurek.
Wczoraj zostałam oszukana i tym bardziej, że wzbudziło to moje emocje, czuję się z tym źle. Ci, co zdążyli to zobaczyć na moim Instagramie, to zobaczyli, potem to usunęłam, ale powiem Wam tak. Oszuści są coraz bardziej perfidni i coraz bardziej okrutni. I wczorajsze oszustwo, na które się dałam nabrać, to był starszy pan, który robił figurki drewniane. Tak mnie strasznie złapał za serce, a starsze osoby bardzo mnie łapią za serce. Nic chyba mnie tak nie porusza jak starsi ludzie. I faktycznie kupiłam te figurki, udostępniłam to na Instagramie. Przepraszam, jeśli ktoś z Was również kupił tę figurkę i nabrał się tak jak ja. Dziękuję tym wszystkim, którzy powiedzieli mi, że to jest scam. I powiem Wam tak szczerze, to jest po prostu zwykłe skur***yństwo. Bo ja przez to już nie będę miała takiej, wiecie, chęci do pomocy i do tego, żeby dzielić się swoimi zasięgami, do tego, żeby siać dobro, bo ja już teraz będę się musiała 500 razy nad tym zastanowić, czy to aby nie jest scam...
ZOBACZ: Blanka Lipińska z ukochanym prezentują efekty wyczerpującego remontu hiszpańskiej willi. Jest "wow"?
Lipińska przyznała, że do końca nie była pewna, czy rzeczywiście ma do czynienia z oszustwem, dlatego postanowiła... skorzystać z pomocy Chatu GPT. Nie szczędziła też mocnych słów pod adresem osób, które - jak stwierdziła - żerują na ludzkich emocjach.
Chat GPT na przykład też nie był do końca przekonany, czy to jest scam. A ja nie jestem informatykiem ani też nie jestem jakimś specjalistą od IT, więc, wiecie, najlepszym rozwiązaniem będzie nie robić nic. Żeby siebie na minę nie wsadzić i was w błąd nie wprowadzić. Taki zajebisty rym mi wyszedł. Ale uważam, że ludzie w ogóle, co tak robią, to są najgorsze, najpodlejsze, najbardziej obleśne mendy na ziemi. I życzę każdej z tych osób, która żeruje na takich emocjach, żeby spotkało cię dokładnie to, czego byś najbardziej nie chciała. I tyle, nie? Bardzo się z tą wczorajszą sytuacją źle czuję i jest mi po prostu zwyczajnie przykro
Współczujecie jej?