Blanka Lipińska wyznaje: "Chciało mnie dziś ZABIĆ DRZEWO. Mieliśmy tu huragan i to taki ostry"
Blanka Lipińska podzieliła się z fanami w środku nocy mrożącą krew w żyłach historią. Autorka erotyków wyznała, że otarła się o śmierć, kiedy podczas huraganu niedaleko niej runęło drzewo. "Wyszłam z domu, bo miałam już trochę dosyć Pawła" - tłumaczyła.
Blanka Lipińska z dużą otwartością dzieli się szczegółami swojej codzienności z obserwatorami. Autorka erotyków intensywnie działa w mediach społecznościowych, traktując je nie tylko jako źródło dochodu, lecz także przestrzeń do prowokowania żywych dyskusji. Nie stroni od kontrowersyjnych tematów i chętnie zabiera głos w różnych sprawach, a jej wypowiedzi często odbijają się szerokim echem w mediach. Wśród wywodów Blanki nie brakuje też luźniejszych wątków. Ostatnio celebrytka relacjonowała np. "koszmarnego" sylwestra, który upłynął jej pod znakiem problemów zdrowotnych.
Blanka Lipińska o willi w Hiszpanii. Musi wymienić trawnik! Mówi o kosztach
Blanka Lipińska wyznaje, że "chciało ją zabić drzewo"
W nocy z wtorku na środę Blanka podzieliła się z fanami zaskakującą i dość przerażającą historią. Celebrytka, która w ostatnim czasie stacjonuje w swojej hiszpańskiej willi, postanowiła wyjść z domu mimo szalejącej na zewnątrz wichury i rzekomo otarła się o śmierć. Jak sama przyznała, "chciało ją zabić drzewo".
O 1 w nocy przyszło mi do głowy, żeby się z wami podzielić tym, co mnie dziś spotkało, a mianowicie: chciało mnie dziś zabić drzewo. Mieliśmy tu huragan i to taki ostry z deszczem. Boże, jak wczoraj było obrzydliwie, ściana deszczu, szaro, ohydnie (...). Wyszłam z domu, bo miałam już trochę dosyć Pawła. Umówmy się, bycie ze sobą przez wiele dni to nie jest dobre dla żadnego związku. W każdym razie, wychodzę, drzewo się wali, więc zawracam i stwierdzam, że nigdzie nie idę, bo jest niebezpiecznie
Zobacz także: Tak zmieniała się Blanka Lipińska. Metamorfozy zawdzięcza fryzjerom i lekarzom medycyny estetycznej (ZDJĘCIA)
Lubicie anegdoty Blanki?