Bonnie Tyler nie doczekała się potomstwa. Po bolesnym poronieniu jej marzenie o macierzyństwie legło w gruzach

Bonnie Tyler zmarła w wieku 75 lat w portugalskim szpitalu. Choć ikona muzyki przez ponad 50 lat tworzyła szczęśliwe małżeństwo z Robertem Sullivanem, nie udało jej się spełnić marzenia o zostaniu mamą.

Bonnie Tyler nie doczekała się potomstwaBonnie Tyler nie doczekała się potomstwa
Źródło zdjęć: © Getty Images
Venus

Świat muzyki pogrążył się w głębokiej żałobie. Odeszła Bonnie Tyler, jedna z najbardziej ikonicznych wokalistek w historii rocka i popu, obdarzona charakterystycznym, chropowatym głosem. 75-letnia gwiazda zmarła w szpitalu w Faro w Portugalii, gdzie trafiła po pęknięciu jelita i przeszła pilną operację. Choć lekarze walczyli o jej życie na oddziale intensywnej terapii, wprowadzając ją w stan śpiączki farmakologicznej pod respiratorem, sytuacja zakończyła się najgorszym możliwym finałem. Oficjalne oświadczenie o jej śmierci pojawiło się na stronie internetowej artystki.

Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej. Dziś obchodziłaby 60. urodziny (WIDEO)

Małżeństwo Bonnie Tyler przetrwało 50 lat

Prywatnie gwiazda, która naprawdę nazywała się Gaynor Hopkins, przez ponad pięć dekad była związana z jedną osobą. W 1972 r. poślubiła sportowca i agenta nieruchomości, Roberta Sullivana. W świecie show-biznesu ich relacja uchodziła za prawdziwy ewenement - piosenkarka wielokrotnie powtarzała w wywiadach, że mąż był miłością jej życia, opoką i najbliższym przyjacielem, z którym niemal w ogóle się nie kłóciła.

I choć ich związek przez lata wydawał się idealny, małżeństwo nie zdołało całkowicie uciec przed blaskiem fleszy i głośnym skandalem obyczajowym. Brytyjski dziennik "The Mirror" opublikował swego czasu szokujące wyznanie kobiety nazwiskiem Meghann Pernot, która podawała się za wieloletnią kochankę Sullivana. Mimo kryzysu i medialnej burzy, małżonkowie przetrwali trudne chwile. Największym cieniem na ich wspólnym życiu położył się jednak brak potomstwa.

Przez długi czas zakochani odkładali decyzję o powiększeniu rodziny na dalszy plan, ponieważ kariera Bonnie Tyler rozwijała się w oszałamiającym, międzynarodowym tempie. Kiedy w końcu poczuli, że nadszedł właściwy moment na dziecko, piosenkarka miała już blisko 40 lat.

Bonnie Tyler nie doczekała się potomstwa

W 1990 r. los wreszcie się do nich uśmiechnął i wokalistka zaszła w upragnioną ciążę. Niestety, ogromne szczęście szybko zamieniło się w wielki dramat. W trzecim miesiącu doszło do nagłego poronienia. Tyler nie ukrywała później w osobistych wyznaniach, że utrata nienarodzonego dziecka była jednym z najbardziej traumatycznych i bolesnych doświadczeń, jakich przyszło jej zaznać w całym życiu. Przez kolejne lata małżonkowie wciąż bezskutecznie próbowali zajść w ciążę, jednak natura okazała się nieubłagana i ich marzenie o własnym dziecku nigdy się nie ziściło.

Choć Bonnie Tyler nie doczekała się biologicznego potomstwa, do końca swoich dni dbała o to, aby jej codzienność była przepełniona rodzinnym ciepłem. Gwiazda miała wyjątkowo silną więź ze swoim rodzeństwem zapewniającą jej poczucie bezpieczeństwa z dala od wielkich scen.

Bracia i siostry regularnie odwiedzali piosenkarkę w jej posiadłościach w Walii oraz w Portugalii. Dom artystki nigdy nie był pusty ani cichy - Bonnie spełniała się jako dumna, oddana i niezwykle troskliwa ciocia oraz matka chrzestna. Swoje niespełnione pokłady instynktu macierzyńskiego z powodzeniem przelewała na liczne siostrzenice, bratanków oraz chrześniaków, których uważała za pełnoprawną część swojego szczęśliwego świata.

Bonnie Tyler
Bonnie Tyler, Robert Sullivan © Getty Images
Bonnie Tyler
Bonnie Tyler © Getty Images
Bonnie Tyler
Bonnie Tyler © Getty Images
Bonnie Tyler
Bonnie Tyler © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą