Britney Spears BOI SIĘ swojej rodziny. "Mam ogromne szczęście, że w ogóle żyję"
Britney Spears zamieściła na Instagramie wpis, w którym podzieliła się kilkoma przemyśleniami na temat relacji. Przyznała też, że boi się swojej rodziny. "Mam ogromne szczęście, że w ogóle żyję" - napisała.
Britney Spears od lat przyciąga uwagę mediów nie tylko za sprawą działalności muzycznej, ale przede wszystkim ze względu na życie prywatne. Przez ponad dekadę jej ojciec, Jamie Spears, zarządzał finansami i sprawami osobistymi wokalistki. W 2021 roku zakończyła się trwająca 13 lat kuratela. Od tego momentu gwiazda odzyskała kontrolę i zaczęła publikować w mediach społecznościowych we własnym imieniu.
Artystka sporadycznie informuje o tym, jak dziś wyglądają jej napięte relacje z bliskimi. Niedawno przy okazji spóźnionych życzeń bożonarodzeniowych wspomniała o wyrządzonych jej krzywdach.
Julia Wieniawa otworzyła się na temat scen intymnych z Maciejem Musiałowskim. Nie było łatwo
Britney Spears boi się rodziny
W czwartek Britney Spears zamieściła na Instagramie wpis ze zdjęciem dłoni niemowlaka, trzymającego palec rodzica. W opisie podzieliła się kilkoma przemyśleniami na temat relacji i wspomniała o wybaczaniu.
Jako ludzie pragniemy przede wszystkim czuć się ze sobą związani i nigdy nie czuć się samotni... Ci z Was, którzy mają w rodzinie osoby, które twierdzą, że pomagają wam, izolując was i sprawiając, że czujecie się niesamowicie wykluczeni... oni się mylą. Jako ludzie potrafimy wybaczać, ale nigdy nie zapominamy. Tęsknota i pragnienie kontaktu są zawsze kluczowe! - zaczęła wpis.
W dalszej części wypowiedzi odwołała się do swoich doświadczeń i przyznała wprost, że boi się rodziny.
Mam ogromne szczęście, że w ogóle żyję, biorąc pod uwagę to, jak moja rodzina potraktowała mnie kiedyś w życiu, a teraz się ich boję. To dziwne, że Bóg działa w tajemniczy sposób. Przyjaciele, jak myślicie, co on dzisiaj mówi? Bo szczerze mówiąc, bez względu na to, co powie, oni nigdy nie wezmą odpowiedzialności za to, co zrobili. Więc dzisiaj upiekłam sernik i muszę powiedzieć, że jest naprawdę dobry... mój sąsiad przyszedł do mnie z mlekiem! - kontynuowała.
Na zakończenie wspomniała też o tym, dlaczego w ostatnim czasie nie publikuje na Instagramie tanecznych nagrań. Okazuje się, że wokalistka nabawiła się kontuzji.
PS Nie tańczyłam od miesiąca, bo dwa razy złamałam palec u nogi! - podsumowała.
Zobacz także: Dorosły już syn Britney Spears wyłania się z marketu. Podobny do sławnej mamy? (ZDJĘCIA)