Budda po wyjściu z aresztu opublikował oświadczenie w formie PIOSENKI: "Wjeżdżają z kopa na lokal... dwudziestu chłopa"

Budda znów zaznaczył swoją obecność na YouTube. Postanowił zebrać wszystkie myśli z ostatnich tygodni, kiedy przebywał w zamknięciu, i przedstawić je w postaci rapowego utworu. Jak mu to wyszło?

Budda podzielił się z fanami muzyczną nowościąBudda podzielił się z fanami muzyczną nowością, w której przedstawia swoją wersję zdarzeń
Źródło zdjęć: © YouTube
Kamil Kozłowski

Jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów, Budda, żyje pełną piersią po odzyskaniu wolności wraz ze swoją partnerką, znaną internautom jako Grażynka. Przypomnijmy, że niewiele ponad 2 miesiące temu partnerzy, którzy wciąż podejrzewani są o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, zostali zwolnieni z aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego, wynoszącego odpowiednio 2 mln złotych dla Kamila L. i 1 mln złotych dla Aleksandry K.

Obserwując bieżącą działalność organizatora loterii, w których internauci do niedawna zgarniali samochody, mieszkania i astronomicznie wysokie nagrody pieniężne, można odnieść wrażenie, że dość żartobliwie odnosi się do czasu spędzonego za kratami. Kolejnym krokiem Buddy okazało się opublikowanie rapowego "statementu", którego zalążek uświadczyliśmy już w styczniu, kiedy ponownie wykazał się zdumiewającą pewnością siebie.

Zawinąłem się z neta dzień przed zawinięciem, ale widzę, że internet nie może zawinąć się ze mnie. Kuriozalne, że nie tworząc żadnych treści w PL Internecie, stanowię na oko z jego 80 procent. No cóż. Szef - opublikował wtedy na swoim kanale nadawczym.

Budda powraca z nowym utworem

26-latek ponownie nawiązał do afery ze swoim udziałem. Punktualnie o godzinie 6 rano zamieścił na Instagramie krótką wiadomość o niezrozumiałej dla jego widowni treści:

6 rano to nie budzik, tylko wjeżdżają z kopa na lokal 20 metrów... 20 chłopa.

Po południu zagadka została rozwiązana. Okazało się, że są to pierwsze słowa jego "statementu", który upublicznił w serwisie YouTube. Budda przedstawił w nim okoliczności październikowego zatrzymania.

Na trzy kartki mam zarzuty, jakiej grupy? Choć nie palę, no to leżę skuty. (...) Także nie pytaj, czy było warto. Nie pukali, wjechali z klamką, jakbym je**ął kantor. Wzięli babę, wzięli portfel, no i wzięli auto, a mówiłem, by patrzyli na oczy, nie saldo - rapuje w pierwszej zwrotce.

W nietypowym oświadczeniu twórca internetowy nawiązał do posiadanego majątku.

Dzieciak '98 bawi się karuzelą, a tu przełom, okazało się, że VAT-u zero. Dziewięć zero, nie wiem skąd im się to wzięło, baniek było sto, sto? Tak, sto, stop pomówieniom. Moje auto kilka pięter pod ziemią. Zamknąłem kanał, a za mną nadal ktoś lata z kamerą.

W końcowej części utworu Budda zamieścił też fragment o zszarganym wizerunku i swojej złej sławie.

Ojciec Grażyny to w porządku mordeczka. A ja jadę na bombie, jakbym zaj**ał teścia. (...) Dobra, mija tego cyrku siódma godzina. Zaczyna do mnie docierać, gdy radio o nas nawija. Że to nie żarty, nie fikcja problemów od skur**syna. Ej, nawet twoja babcia wie o zatrzymaniu Kamila. Bo od tego dnia dla Polski właśnie tak się nazywam, i z czarnym paskiem na oczach po portalach pomykam.

Budda zapowiedział powstanie drugiej części rapowanego oświadczenia. Zaznaczył jednak, że póki co musi zebrać myśli.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

STATEMENT 1/2

"Statement" Buddy
"Statement" Buddy © YouTube
"Statement" Buddy
"Statement" Buddy © YouTube
"Statement" Buddy
"Statement" Buddy © YouTube
Budda
Budda © Instagram
Budda. Dzieciak 98 - premiera filmun/z: Labudda Kamil Budda / Budda. Dzieciak 98 - premiera filmu - 2024-03-21 / fot.KAPiFKAPIF.pl
Budda © KAPIF | KAPIF.pl
Aleksandra "Grażynka" K. i Kamil "Budda" L. w 2024 roku
Budda i Grażynka © East News | VIPHOTO
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą