Chodakowska reaguje na zdjęcia męża z INNYMI KOBIETAMI: "Lefteris zadzwonił do mnie, był bardzo przejęty"

Decyzja o zakończeniu trwającego 17 lat małżeństwa Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa wywołała ogromne poruszenie. Choć trenerka zapewniała o łączącej ich przyjaźni i wzajemnym szacunku, prawdziwym sprawdzianem dla tych deklaracji okazały się opublikowane w mediach zdjęcia jej byłego partnera w towarzystwie innych kobiet. Chodakowska nie zamierzała jednak milczeć - wydała oświadczenie, w którym stanowczo stanęła w obronie męża i ujawniła kulisy całego zajścia.

Chodakowska reaguje na zdjęcia męża z INNYMI KOBIETAMIChodakowska reaguje na zdjęcia męża z INNYMI KOBIETAMI
Źródło zdjęć: © Instagram, Pudelek Exclusive
Zulaz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Na początku września Ewa Chodakowska poinformowała fanów o definitywnym końcu jej 17-letniego związku z Lefterisem Kavoukisem. Gwiazda fitnessu podkreślała wówczas, że mimo rozstania wciąż darzą się z partnerem ogromną sympatią.


WIDEO
Ewa Chodakowska zarabia więcej od męża? Mówi, czy mają podpisaną intercyzę

Sprawa nabrała jednak emocjonalnych barw, gdy w sieci ukazały się kadry, na których były mąż trenerki został "przyłapany" w damskim towarzystwie. Część internautów natychmiast pospieszyła z wyciąganiem daleko idących wniosków, jednak odpowiedź Ewy ukróciła wszelkie spekulacje.

Ewa Chodakowska reaguje na zdjęcia byłego męża

W obszernym wpisie na Instagramie Ewa Chodakowska wyjawiła kulisy uwiecznionego na fotografiach spotkania. Zaznaczyła, że Lefteris przebywał wówczas w grupie ich wspólnych znajomych, a miejsce wydarzenia opuścił zupełnie sam. Trenerka zarzuciła mediom kreowanie sztucznej sensacji i stanowczo potępiła falę hejtu, jaka wylała się na jej byłego ukochanego.

Kadry uchwycone podczas powitania, pożegnania mogą wyglądać bardzo sugestywnie, jeśli celowo nie pokazuje się całej reszty towarzystwa. Nieładnie. Tak rodzi się manipulacja, która dobrze się klika, choć niewiele ma wspólnego z rzeczywistością (...) Lefteris też zadzwonił do mnie, bardzo przejęty. Chcę więc powiedzieć jasno: nie ma mojego przyzwolenia na krzywdzenie go w moim imieniu - napisała.

Gwiazda odniosła się również do współczujących wiadomości, które zaczęły masowo spływać do jej skrzynki odbiorczej. Zapewniła, że nie potrzebuje litości, ponieważ obecnie wypoczywa z najbliższymi.

Do tych, którzy piszą 'biedna Ewa' - dziękuję za troskę, naprawdę. Ale nie jestem biedna. Mam cudny czas z rodziną w Kanadzie - przez 16 dni przemierzamy ten kraj, chłonąc wspólny czas. Jestem dokładnie tu, gdzie chcę teraz być. Chciałabym przeżyć tę podróż z jak najmniejszą liczbą rozpraszaczy - przekazała.

Na zakończenie swojego wpisu Chodakowska podkreśliła, że jej zabranie głosu wynika z szacunku do wiernych fanów. Zapewniła, że rozstanie przebiega w atmosferze pełnej dojrzałości, bez ukrytych tajemnic.

Piszę to z szacunku do Ciebie. Jeśli od początku życzysz dobrze nam obojgu, to powinnaś znać prawdę… Nie będzie wojny, publicznego prania brudów. Nie ma żadnych trupów w szafie. Wspieram Lefterisa i to się nie zmieni. A kiedy zdecyduje się stworzyć z kimś nowy związek, będę mu z całego serca kibicować – zapewniała.

Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis
Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis © Instagram
Lefteris Kavoukis
Lefteris Kavoukis © Pudelek Exclusive
Lefteris Kavoukis
Lefteris Kavoukis © Pudelek Exclusive
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © Instagram
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą