Maja Oświecińska to młoda aktorka znana m.in. z serialu "Na Wspólnej", gdzie gra Julkę, córkę Igora Nowaka. Ma na swoim koncie też parę występów w produkcjach filmowych. Karierę na ekranie rozpoczęła wyjątkowo wcześnie, bo jako czterolatka. W związku z tym w pewnym momencie pociecha Tomasza Oświecińskiego i jego żony Aleksandry została poniekąd zmuszona do tego, by zrezygnować z tradycyjnej formy edukacji.
WIDEOTYLKO U NAS! Córka Oświecińskiego mówi o przyszłości i o swoich planach na podbój show biznesu. Chciała zostać chirurgiem
Medialna działalność Mai Oświecińskiej
Równolegle z pracą na planie Maja buduje rozpoznawalność w mediach społecznościowych. 16-latkę na Instagramie obserwuje już prawie 60 tysięcy osób. Publikowane przez nią tam zdjęcia nierzadko odbijają się w mediach szerokim echem.
Maja Oświecińska o hejcie
Ostatnio Maja udzieliła wywiadu. W rozmowie z Aleksandrą Czajkowską z TVN otworzyła się na temat hejtu. Zdradziła, kiedy po raz pierwszy spotkała się z mało konstruktywną krytyką.
Bardzo wcześnie. W wieku 11 lat - ujawniła, wspominając:
Na Instagramie pierwsze komentarze się pojawiły, jak zaczęłam bawić się makijażem. Po prostu zawsze mnie do tego ciągnęło. Wstawiałam po prostu kolorowe makijaże, które robiłam sobie przed snem. I już wtedy zaczęło się; "O, nos po tatusiu", "Taka młoda, a już się makijażem bawi. Za 10 lat będziesz wyglądała, jak 50-latka". I takie rzeczy się notorycznie pojawiały. Bolało. Na początku bardzo bolało. Nigdy na to nie odpowiadałam, bo stwierdziłam, że nie ma to żadnego sensu, ale wewnątrz mnie to bardzo bolało - opowiadała szczerze.
Nastolatka dziś już hejterskich uwag nie bierze do siebie.
W tym momencie jestem na takim etapie, że jak ktoś mi napisze nieprzyjemny komentarz, to śmieję się po prostu. (...) Ja się na to uodporniłam - zapewniła.
Jednocześnie ma świadomość tego, że przykre słowa zostawiły ślad na jej psychice i wpłynęły na to, jak postrzega swój wygląd.
Przez to, że w wieku 11 lat dostawałam komentarze a propos mojego nosa, to jest to mój duży kompleks. Mój nos jest moim kompleksem, niestety. To mi zostało po prostu. Bardzo mocno gdzieś to we mnie weszło. Ale jakieś inne komentarze to mam takie: "Po co?". Ja wiem, że tym ludziom się nudzi w życiu. Nie mają co robić, to komuś dopieką - podsumowała.
Wróżycie córce Tomka wielką karierę?