Członkowie kabaretu SPARODIOWALI Karola Nawrockiego. Tłumaczą się po krytyce widowni: "Z prezydenta wyszedł troszkę KIBIC"
Najnowszy skecz zaprezentowany w programie "Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf" nie spotkał się z oczekiwanymi reakcjami publiczności. Zdaniem niektórych widzów odegranie sceny z ostatniej konferencji Karola Nawrockiego balansowało na granicy smaku. Lider formacji, Piotr Gumulec, zaciekle broni kreacji artystycznej.
Twórcy komediowego widowiska Polsatu "Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf" słyną z satyrycznego komentowania bieżących wydarzeń i przedstawiania rzeczywistości w krzywym zwierciadle. Ich uwadze nie umknęło zachowanie Karola Nawrockiego po zakończeniu konferencji prasowej w Przemyślu, kiedy usłyszał pytanie dziennikarza TVN24, czy nie przeszkadza mu już zażyłość premiera Węgier Viktora Orbana z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Wyraźnie zdenerwowany polityk zwrócił się do redaktora w ostrych słowach: "Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski", ostro potępiając politykę rosyjskiego dyktatora.
Po emisji odcinka publiczność podzieliła się na dwa obozy. Jedni docenili humorystyczne przesłanie aktorów, inni zaś stwierdzili, że skecz był zwyczajnie nieśmieszny, a odegranie zachowania Karola Nawrockiego zostało przesadzone. Pojawiały się też opinie, że kabaret nie powinien mieszać się do polityki.
TYLKO NA PUDELKU! Izabela Janachowska o współpracy z Martą Nawrocką. Poznała ją osobiście. Jakie wrażenie na niej zrobiła?
Kabaret Chyba broni swojego skeczu
Lider istniejącej od prawie 20 lat grupy, Piotr Gumulec, przyznał w rozmowie z Plejadą, że kabareciarze nierzadko obrywają za parodiowanie osób ze świata polityki. W jego opinii ani prezydent, ani jego wyborcy nie powinni czuć się urażeni.
Myślę, że żadna granica smaku nie została przekroczona. Prezydent przecież znany jest ze swojej poprzedniej, nazwijmy to, aktywności. W czasie konferencji prasowej chyba troszkę z prezydenta wyszedł kibic, a my sobie wyobraziliśmy, co mogło się dziać dalej. I trafiliśmy, bo się okazało, że wiele osób wyobrażało sobie to podobnie. Jeśli chodzi o zarzuty, że to przesada - zwykle kierowane są one sympatiami politycznymi, a nie obiektywnym podejściem do tematu. Staramy się punktować wszystkich polityków, niezależnie od opcji
Aktor kabaretowy zaznaczył, że nie zamierza uginać się pod naciskiem pojedynczych słów krytyki i rezygnować z tego typu występów.
Oglądaliście ten skecz?