Deynn relacjonuje rodzinne wakacje i żali się, że o mały włos nie utknęli w Dubaju. "Bóg miał nas w opiece" (ZDJĘCIA)
Deynn i Majewski wybrali się na kolejne wakacje z synem. Influencerka chętnie dzieli się w mediach społecznościowych kadrami z egzotycznego wyjazdu. Zdradziła też, że mało brakowało, a ich plany pokrzyżowałby konflikt na Bliskim Wschodzie.
Deynn i Daniel Majewski w ubiegłym roku zostali rodzicami. W mediach społecznościowych ochoczo relacjonują rodzinne życie z synkiem, któremu nadali imię Romeo. Nie stronią przy tym od poruszania trudnych tematów. Opowiadali o problemach z psem, który nie zaakceptował nowego członka rodziny, a Marita dzieliła się swoim doświadczeniem depresji poporodowej.
Zobacz także: Deynn wspomina pierwsze objawy depresji poporodowej: "Daniel myślał, że to kolejny mój jakiś ODPAŁ"
Od kilku dni Marita i Daniel relacjonują w mediach społecznościowych kolejny wspólny wyjazd z synem. Zakochani pokazali wspólnie spędzony czas w basenie, dotykanie krabów i rodzinną kolację. Na wycieczkę wybrali się prywatnym samolotem. To nie pierwszy raz, kiedy w ten sposób podróżują. Na pierwszy urlop z wówczas 3-miesięcznym dzieckiem też polecieli tym środkiem transportu.
Przy okazji relacji z wyjazdu Deynn podzieliła się w instagramowej relacji opowieścią na temat podróży. Okazało się, że niewiele brakowało, a utknęliby w Dubaju dotkniętym konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Ta podróż od samego początku była bardzo skomplikowana. Gdybyśmy mieli lot dzień wcześniej, na 100% byśmy utknęli w Dubaju, w którym mieliśmy mieć przesiadkę i nocowanie 10 h w hotelu na lotnisku (tam, gdzie zostało zbombardowane). Bóg miał nas w opiece. Jak plany się posypały, trzeba było znaleźć inne połączenia. Daniel kombinował 4 godziny i w końcu mu się udało. Polecieliśmy 3 dni później. 48 h w podróży z dzieckiem, które w dniu wylotu dostało gorączki od zębów. Gorączka trwała tyle, ile nasza ahoj przygoda — relacjonowała.
Obecnie spore grono polskich celebrytów przebywa w Dubaju. Kilkoro influencerów miało także problemy z powrotem z innych zakątków świata ze względu na konieczność przesiadki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Fajna wycieczka?
Przypominamy, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało podróże do Zjednoczonych Emiratów już w styczniu. Jak poinformowano na stronie gov.pl, wynika to z potencjalnego ryzyka ataku terrorystycznego w związku z niestabilną sytuacją w regionie (wojna w Jemenie). Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego w wielu krajach regionu Bliskiego Wschodu pozostaje zamknięta.