Deynn walczy z DEPRESJĄ POPORODOWĄ: "To jest najcięższa bitwa, jaką toczę w życiu"
Deynn w ostatnich dniach nieco ograniczyła swą rodzicielską aktywność w sieci. Okazało się, że influencerka przeżywa obecnie najtrudniejsze chwile w życiu. Właśnie poinformowała fanów o trwającej walce z depresją poporodową, która towarzyszy też wielu innym świeżo upieczonym mamom.
Mnóstwo znanych pań, które zdecydowały się na potomstwo, chętnie opowiada w sieci o swojej nowej roli życiowej. Nierzadko towarzyszy temu ukazywanie ciemniejszych stron macierzyństwa i dzielenie się z odbiorcami swymi trudnymi emocjami. Do tego grona dołączyła właśnie Deynn.
Niezwykle popularna trenerka, której poczynania na Instagramie śledzi aż 1,7 mln osób, dotychczas nie zdobyła się na tak osobiste wyznanie. Chcąc jednak pozostać szczerą ze swoimi obserwującymi, wyznała, że od pewnego czasu walczy z depresją poporodową.
Joanna Koroniewska o historiach z nękającymi ją paparazzi: "Po moim pierwszym porodzie czekali tydzień pod moim domem"
Deynn znalazła się na życiowym zakręcie
Marita Surma, bo tak naprawdę nazywa się influencerka, zdecydowała się uzewnętrznić na swoim profilu. Jak wyznała, nie zamierza dłużej udawać, że macierzyństwo wywołuje u niej same pozytywne skojarzenia. Bez wchodzenia w szczegóły próbowała opisać towarzyszący jej obecnie stan.
Mierzę się z okropną depresją poporodową, która nie ma litości. Nigdy żadne wydarzenie nie poryło mi tak głowy jak stan, w którym jestem teraz. To jest coś obrzydliwego. Każdy dzień to próba maskowania, przykrywania problemu. Na siłę próbuję się "rozweselić" i to pomaga, ale tylko na chwilę. Próbuję to zrozumieć, próbuję siebie zrozumieć, ale to wszystko jest chyba w innym języku
Deynn próbowała uporać się z tym problemem, decydując się na samotny wyjazd do hotelu. Po kilku dniach upragnionego spokoju, niestety, znów dopadły ją czarne myśli. Wreszcie postanowiła wypłakać się swemu równie popularnemu mężowi, Danielowi Majewskiemu. Ponadto zdecydowała się na konsultację z psychologiem, lecz nie przyniosła ona zadowalających rezultatów.
Piszę, że źle jest od tygodnia, ale mierzę się z tym od miesięcy. Wcześniej było znośnie. To przychodzi falami jak tsunami. Chcę abyście wiedzieli, że "sławne" osoby mają "ludzkie" problemy. Ten temat tabu trzeba nagłaśniać. Może komuś to da siłę, na chwilę, ale każda chwila tutaj jest na wagę złota
Mama 9-miesięcznego Romea dała w ten sposób upust gromadzonym od dłuższego czasu trudnym emocjom. Jak przyznała na zakończenie, jest to "najcięższa bitwa, jaką w życiu toczy".
Spodziewaliście się od niej aż takiej szczerości?