Doda o bójce z Moniką Jarosińską: "Nergal był MOJĄ RODZINĄ. Teraz zrobiłabym to 10 RAZY MOCNIEJ" (WIDEO)
Doda w rozmowie z Wirtualną Polską odniosła się do programu "Królowa Przetrwania", w którym Monika Jarosińska opowiada o ich bójce sprzed kilkunastu lat. Doda twierdzi, że dała się wówczas sprowokować, ale gdyby do takiej konfrontacji doszło teraz, wyglądałaby identycznie. Zobaczcie wideo.
Występ Moniki Jarosińskiej w "Królowej Przetrwania" na nowo obudził historię bójki, do której doszło pomiędzy nią a Dodą w 2011 roku. Obie panie spotkały się na otwarciu jednego z warszawskich klubów, gdzie doszło do fizycznej konfrontacji. Jarosińska twierdziła, że Rabczewska ją pobiła i zgłosiła sprawę na policję. Prokuratura umorzyła sprawę.
Zobacz także: Doda o słynnej szarpaninie w toalecie z Agnieszką Szulim: "Powiedziała mi: "Z TWOIMI RODZICAMI TO DOPIERO POCZĄTEK" (WIDEO)
Prokurator uznał, że brak jest dostatecznych przesłanek wskazujących na popełnienie przestępstwa
Po latach Jarosińska utrzymuje, że została zaatakowana przez Dodę, a bójka kosztowała ją zdrowie i karierę. Piosenkarka z kolei twierdzi, że Jarosińska sprowokowała ją tekstem o Nergalu - jej ówczesnym narzeczonym chorującym na białaczkę. W rozmowie z Wirtualną Polską Doda komentuje tę sytuację i zdradza, że doszło do fizycznej konfrontacji, bo "nie potrafiła przefiltrować" zaczepki przez swoją ówczesną "dojrzałość".
Stety, wiele osób nie mierzy się z problemami onkologicznymi, więc nie wie, jak to jest np. na oddziałach. Ja wiem, bo jeżdżę tam bardzo często plus miałam sytuację z moim byłym narzeczonym. Tylko zrozumieją mnie te osoby, które faktycznie swoją umierającą matkę, ojca, narzeczonego, chłopaka, dziewczynę, trzymały na rękach i próbowały znaleźć dla niego jakikolwiek ratunek. Laska, która prowokuje mnie tekstem, że Nergalowi nie staje, więc ja jestem nerwowa - to raz, że dotyka moją rodzinę, bo on był moją rodziną, był moim narzeczonym. A dwa, że dosyć dotkliwy temat, którego ja nie potrafiłam przefiltrować przez swoją dojrzałość, bo miałam wtedy dwadzieścia kilka lat
Doda twierdzi też, że przyczyną tego, że nie wdała się w żadną bójkę od 10 lat, jest fakt, iż... nie przynosiły one oczekiwanych przez nią skutków.
Po 10 latach zrozumiałam, że moje fizyczne wymierzanie sprawiedliwości tylko i wyłącznie promowało tych ludzi. Bo ani nie dało im refleksji, ani nikt mnie nie przeprosił - ja przez chwilę poczułam ulgę, a oni stawali się sławniejsi. Uznałam, że to jest bez sensu i teraz naprawdę jest ciężko mnie sprowokować
W wywiadach i swoich social mediach Doda powtarzała, że nie żałuje sytuacji, jak ta z Jarosińską. W rozmowie z Wirtualną Polską podtrzymuje stanowisko, że "zrobiłaby to 10 razy mocniej" i kilukrotnie powtarza to podczas tej rozmowy.
Nie powiedziałam, że zrobiłabym to jeszcze raz, tylko że zrobiłabym to mocniej, bo ludzie zamiast wyciągać jakieś wnioski z takiego znęcania psychicznego, cały czas ubolewają, że dostali w pysk. I cały czas widzą skutek, a nie przyczynę
Co jeszcze o całej sytuacji powiedziała i jak zapatruje się na to, że jest wiodącym wątkiem w "Królowej Przetrwania"? Zobaczcie powyższe wideo!