Doda o wyroku, przyrodniej siostrze, szarpaninie z Woźniak-Starak i rzekomych zdradach Majdana: "DŁUGO SIĘ DO TEGO NIE PRZYZNAWAŁAM" (WIDEO)
- Nie wiem, czy w ogóle później kogoś pokochałam. Nie, na pewno - przyznaje Doda, wspominając rozstanie z Radosławem Majdanem. W długiej rozmowie z Wirtualną Polską odnosi się do wywoływanych przez nią kontrowersji, problemów z prawem i burzliwych związków romantycznych. Czy czegokolwiek żałuje i może obiecać "poprawę"? Zobaczcie rozmowę z piosenkarką!
Doda w rozmowie z Piotrem Grabarczykiem wraca pamięcią m.in. do momentu, w którym dowiedziała się jako nastolatka, że jej ojciec ma nieślubne dziecko z inną kobietą. Piosenkarka przyznała, że był to moment, w którym musiała "szybko dorosnąć", ale nie wspomina go traumatycznie - za sprawą rodziców, którzy włożyli dużo pracy, aby "przeszła to spokojnie".
Mógł to być taki moment, w którym jako nastolatka szybko musiałam dorosnąć, żeby zrozumieć rodziców, nie pałać do taty jakąś taką emocją, która by mnie trawiła i nie dałaby mi spokojnie żyć przez następne lata. Że miałabym do niego jakieś poczucie żalu, nienawiści... Chciałam się tego pozbyć jak najszybciej. (Był taki moment - przyp. red.) bardzo krótko, bo rodzice włożyli naprawdę ogrom pracy, żebym to przeszła bardzo spokojnie. Ja tego tak naprawdę nie pamiętam dokładnie, nie odczułam w żaden sposób traumatycznie - poza tym, że po prostu bardzo odczuwałam mamę moją i bardzo chciałam, żeby jej nie było przykro
Kilkanaście lat później o rodzinnych sekretach Rabczewskich huczał program "Na Językach", który prowadziła wówczas Agnieszka Woźniak-Starak. Dziennikarka regularnie poruszała temat na antenie, a TVN wyemitował nawet wywiad z przybraną siostrą Dody. Sprawa skończyła się w sądzie, ale zanim tak się stało, w lutym 2014 roku doszło do konfrontacji piosenkarki z prezenterką w toalecie w klubie w Chorzowie.
Agnieszka oskarżyła Dodę o napaść i pobicie - w marcu 2016 roku sąd I instancji skazał Dodę na prace społeczne, jednak w październiku 2016 roku sąd apelacyjny uniewinnił piosenkarkę, umarzając sprawę. Teraz Doda nie ukrywa, że doszło do fizycznej konfrontacji z dziennikarką i ujawnia, co Woźniak-Starak miała do niej powiedzieć tuż przed feralnym zdarzeniem.
(Moja wściekłość i emocje - przyp. red.) były wymierzone w Agnieszkę Szulim, bo poszłyśmy do łazienki i ona mi mówi, że "z twoimi rodzicami to dopiero początek". No to sorry, ale nie. Nawet chciałam, żeby ten wątek był w Amazonie (serialu dokumentalnym Dody - przyp. red.), ale to wycięli. Mimo że było to w moich zeznaniach, na sprawie, wśród świadków
Podczas wywiadu nie zabrakło wątków związanych z burzliwym życiem uczuciowym celebrytki. W serialu dokumentalnym "DODA", który miał swoją premierę kilka tygodni temu, sporą jego część poświęcono relacji Dody z Radosławem Majdanem, która skończyła się w 2008 roku głośnym rozwodem. Z dokumentu wynika, że związek z piłkarzem "złamał" piosenkarkę i sprawił, że zwątpiła w miłość. Czy tak faktycznie było?
Myślę, że tak. Ja nie wiem, czy ja w ogóle kogoś później pokochałam... To znaczy wydaje mi się, że nie - na pewno. Tak jeszcze do dwóch lat wstecz - bo od dwóch lat nie mówię o swoim życiu prywatnym. Długo się do tego nie przyznawałam, bo nie chciałam nikomu dawać satysfakcji, ale to przecież w sumie jest dosyć dojrzałe. Człowiek rozumie dopiero po dwóch terapiach. Wydaje mi się, że nie potrafiłam już (pokochać - przyp. red.)
Zobacz także: Doda wyjaśnia "śluby milczenia" Pachuta w "Królowej przetrwania": "Toczone są sprawy cywilne i jedna karna"
Piosenkarka od lat zarzucała byłemu partnerowi, że przyczyną rozpadu ich małżeństwa miały być zdrady, których się dopuszczał. Majdan odbił piłeczkę w swojej autobiografii "Pierwsza Połowa", gdzie twierdził, że jego była żona również nie dochowała mu wierności. Co na to Doda?
Co on może twierdzić? Każdy mierzy swoją miarą. Pozwól mu. Ja nie miałam okładek na pierwszych stronach tabloidów z blondynką, całując się pod klubem szczecińskim, laski nie opowiadały o sławnych akcjach w domach uciech czy striptizach po całym Krakowie, Szczecinie i nie tylko. Jeżeli byłam taka zdradziecka, to gdzie są te wszystkie dowody?
W trakcie rozmowy Doda odniosła się również do swoich problemów z prawem. Przypomnijmy, że piosenkarka została prawomocnie skazana w styczniu 2025 roku na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata w sprawie dotyczącej szantażu i wymuszeń wobec byłego narzeczonego, Emila Haidara.
Sąd uznał Dodę winną kierowania z "tylnego siedzenia" próbami zastraszenia byłego partnera, a jej były mąż Emil S. został skazany na dziewięć miesięcy bezwzględnego więzienia, półtora roku prac społecznych i 100 tys. zł grzywny. Doda oraz Emil S. usłyszeli też w Prokuraturze Okręgowej zarzuty w sprawie działania na szkodę wierzycieli spółki zajmującej się produkcją filmów - Rabczewska jeden zarzut, Emil S. - 45. W rozmowie z Wirtualną Polską Rabczewska zapewnia o swojej niewinności i zapowiada, że nie może doczekać się, aż sprawa trafi do sądu.
No to uzna. (…) Nie mam (obaw przed kolejnym wyrokiem skazującym - przyp. red.) i nie mogę się doczekać, kiedy ta sprawa trafi do sądu, bo dla człowieka, który nie ma nic na sumieniu, to jest cały czas taki moment zawieszenia, gdzie nie możesz jeszcze zacząć się bronić, bo w sądzie już możesz. A dla człowieka, który ma coś na sumieniu, to dla niego im dłużej, tym lepiej. Ja już jestem szczerze zmęczona, bo to bardzo długo trwa - już prawie dwa, trzy lata i nadal nie trafiło to jeszcze jako akt oskarżenia do sądu. Przyznam, że chciałabym, żeby trafiło z prostej przyczyny - żeby móc to przyśpieszyć i to rozwiązać
Jak Doda ocenia swoją karierę muzyczną i czy faktycznie myśli o jej zakończeniu? Z czego wynikają złośliwości kierowane pod adresem byłych partnerów? Dlaczego tak mocno zdenerwowała ją niepochlebna wypowiedź Magdy Gessler? Odpowiedzi na te pytania oraz wiele więcej znajdziecie w powyższym wideo!