Edyta Górniak twierdzi, że Dariusz Krupa zdefraudował jej pieniądze przed ślubem: "Okazało się, że mam ZABLOKOWANE KONTO" (WIDEO)
Gościnią nowego odcinka programu "Portret" jest Edyta Górniak. Artystka w rozmowie z Michałem Dziedzicem twierdzi, że tuż przed ślubem przyłapała narzeczonego Dariusza Krupę na zdefraudowaniu jej pieniędzy. Obejrzyjcie fragment wywiadu.
Edyta Górniak otworzyła się na temat przemocowych doświadczeń z młodości oraz wyzwań w życiu osobistym podczas rozmowy w programie "Portret". Artystka z niezwykłą szczerością opowiedziała o traumach z przeszłości.
W rozmowie z Michałem Dziedzicem piosenkarka wróciła pamięcią do czasów dzieciństwa, gdy doświadczała przemocy z rąk matki i ojczyma. Wokalistka przyznała, że ciągle była za coś karana i zamykana w pokoju na klucz.
Artystka pochyliła się też nad tematem z okoliczności zawarcia małżeństwa z Dariuszem Krupą, z którym rozstała się w 2009 roku w atmosferze skandalu. Diva nie ukrywa, że żałuje, iż nie odeszła wcześniej od ojca swojego syna, któremu "oddała najpiękniejsze lata swojego życia". Górniak przyznała też, że już przed ślubem miała świadomość, że jej narzeczony jest "osobą interesowną". W wyniku presji wywieranej przez najbliższych piosenkarka postanowiła przymknąć jednak na to oko i stanąć na ślubnym kobiercu.
Ja kilka dni przed ślubem zobaczyłam, że dostałam informację, że mam wszystkie konta poblokowane, że mam komornika na koncie, ponieważ nie zapłaciłam podatków, a te podatki dałam do zapłacenia mojemu byłemu mężowi - mówiła. I to było tak, że ja byłam w ciąży i on mi zaproponował, żebym nie szła po prostu, nie stała w kolejce z tym brzuszkiem.
Edyta wyjawiła, że bardzo źle przechodziła ciążę, w związku z czym Krupa zaoferował jej, że ją wyręczy przy załatwianiu spraw w urzędzie.
No i on mi tak z serca zaproponował, tak myślałam, że po prostu on pojedzie do tych urzędów, to wszystko pozałatwia, "nie będziesz, gdzie ty będziesz z tym brzuchem jeździć". No to myślałam, "Boże, jaki kochany". No to dałam mu te pieniądze, dałam mu wszystkie tam dane, wszystko i on po prostu pojechał, wierzyłam w to, że pojechał zapłacić podatki. I po paru miesiącach, czyli to już parę dobrych miesięcy, nagle się okazało, że tu mam zablokowane, tam mam zablokowane, tam mam zablokowane i nie wiedziałam, że jest jakiś problem, no i zaczęłam dzwonić do tych różnych instytucji, do telewizji, do radia, bo to kiedyś takie różne były źródła finansowe, no i dowiedziałam się, że jest jakiś, że nie zapłaciłam podatku. Mówię, że to niemożliwe, przecież mąż mój płacił, znaczy jeszcze wtedy nie mąż, bo to wtedy jeszcze był narzeczony.
W dalszej części piosenkarka wyjawiła, jak przebiegła rozmowa z Krupą, w której rzekomo przedstawiła mu dowody na jego nieuczciwość. Zobaczcie fragment wywiadu.