DRAMAT Anny Czartoryskiej: ZAŁAMAŁA SIĘ, kiedy usłyszała od ojca, że JEST KSIĘŻNICZKĄ...
Anna Czartoryska miała cztery lata, kiedy ojciec, Stanisław Czartoryski, zdradził jej tajemnicę arystokratycznego pochodzenia. Aktorka przyznała, że wówczas była niepocieszona. Liczyła, że jako księżniczka będzie mieć jednorożca...
Komu jak komu, ale Annie Czartoryskiej w życiu naprawdę się poszczęściło. 42-latka jest potomkinią książęcego rodu Czartoryskich, a także aktorką, piosenkarką, żoną i matką czwórki dzieci. Oprócz tego, że wywodzi się z rodziny o długich tradycjach (jej ojcem był zmarły w 2021 r. Stanisław Czartoryski, przedsiębiorca i dyplomata), wyszła za mąż za Michała Niemczyckiego, syna jednego z najbogatszych Polaków - Zbigniewa Niemczyckiego. Para obchodziła niedawno 13. rocznicę ślubu.
Anna Czartoryska w wywiadzie z "Vivą!" wyznała, że jako mała dziewczynka nie do końca rozumiała swój "status" i arystokratyczne pochodzenie. Ze względu na charakter pracy jej taty, rodzina często się przeprowadzała, a ona już jako mała dziewczynka miała okazję mieszkać w różnych miejscach w całej Europie. Żadne lokum nie było jednak zamkiem...
Bagi rozmawiał z paparazzi o zdjęciach, które mu zrobili: "Powiedzieli mi "Bagi, tak banalnie wpadłeś"
Anna Czartoryska zdziwiła się na wieść, że jest księżniczką
Anna o swoim dziedzictwie dowiedziała się, kiedy miała cztery lata. Wtedy jej ojciec wyznał jej, że jest "księżniczką na Klewaniu i Żukowie herbu Pogoń Litewska" - jak brzmi jej pełny tytuł szlachecki. Dla małej dziewczynki było to coś niesamowicie trudnego do pojęcia.
To było dla mnie trudne do zrozumienia. Księżniczki znałam tylko z bajek. Sądziłam, że mieszkają w zamkach i że kochają się w książętach na białych koniach. Odkrycie, że sama jestem księżniczką, było, co by nie mówić, jednak jakimś rozczarowaniem!
Anna Czartoryska wspomina, że pewnego dnia zauważyła list, w którym ktoś zwracał się do jej ojca per "książę". Oczywiście rozbudziło to jej ciekawość, jednak wyjaśnienie nie do końca sprostało oczekiwaniom.
Bardzo długo nie zdawałam sobie z tego sprawy. Rodzice powiedzieli mi chyba, gdy mieszkaliśmy w Holandii, i mój tata jako dyplomata był czasami zapraszany na oficjalne uroczystości, otrzymując korespondencję, w której tytułowano go "Prince Czartoryski". Kiedyś musiałam zobaczyć taki list i zapytać, dlaczego ktoś nazywa tatę księciem. Opowiedział mi historię naszej rodziny, a ja byłam strasznie rozczarowana, że nie mamy bajkowego zamku, białego konia i jednorożców
Zobacz: Tak mieszka Anna Czartoryska z mężem i czwórką dzieci. Wystrój willi milionerów zaskakuje (ZDJĘCIA)