Dzieci Tomasza Kota idą w jego ślady. Aktor wspomniał o NEPOTYZMIE: "Mają talent i bardzo im WSPÓŁCZUJĘ"
Tomasz Kot prywatnie jest dymnym ojcem. Syn i córka gwiazdora idą w jego ślady. Na swoim koncie mają już pierwsze produkcje. Aktor podczas jednej z ostatnich rozmów opowiedział o swoich dzieciach. Wspomniał o nepotyzmie.
Tomasz Kot uchodzi za jednego z najbardziej utalentowanych polskich aktorów. W ślad za nim poszły jego pociechy, które również stawiają swoje pierwsze kroki w branży. Gwiazdor od 2006 roku jest mężem Agnieszki Olczyk. Para doczekała się dwójki dzieci: 19-letniej Blanki oraz 16-letniego Leona.
ZOBACZ TAKŻE: Tomasz Kot wydał oświadczenie. Jest OBURZONY! Wizerunek aktora wykorzystano w reklamie napojów imitujących szampana
Gwiazdor w trakcie rozmowy z serwisem TVN.pl przyznał, że baczenie obserwuje poczynania swoich latorośli. Nie ukrywa jednak, że "im współczuje".
Wiem, że są dobrzy i wiem, że mają talent i bardzo im współczuję, bo nigdy nie byłem w ich sytuacji.
Blanka może pochwalić się m.in. rolą w wielkim hicie Netfliksa "Wielka Woda". Tomasz miał okazję zobaczyć córkę w pracy. Warto wspomnieć, że dziewczynka miała wówczas dopiero 15 lat. Aktor podczas wspomnianej rozmowy nawiązał też do kwestii nepotyzmu w branży.
Mówię: "Blania, to jest idealny moment, bo to nie jest tak, że jesteś jakąś tam przyjaciółką głównej bohaterki i siedzicie przy kawie. Tylko musisz założyć piankę, musisz się utopić kilka razy, spotykać się z kaskaderami, musi cię porwać woda, to nie są bezpieczne rzeczy". Pamiętam, jak byłem na planie jako ojciec i widzę, jak ona po prostu znika pod tą wodą — raz, drugi, trzeci... piąty dubel. I mam takie: "Aaa". Dobrze dziecko, spokojnie, ale i tak jest, że nepotyzm i takie sprawy - wspominał.
Tomasz Kot zagrał z synem
Temat wspólnej pracy z dziećmi jest dla aktora bardzo stresujący. Tomasz miał ostatnio okazję współpracować z nastoletnim synem. Panowie zagrali razem w niskobudżetowej produkcji, w której gwiazdor wcielił się w bezdomnego.
Syn grał nastolatka, który krzyczał do mnie: "Idź zabij się menelu!". I to było niesamowite. Ten aktorski świat jest taki: "Dobrze, kurde, dobrze, możesz bardziej dojechać!" - wyznał podczas rozmowy dla TVN.pl.
Myślicie, że kiedyś zagrają w trójkę w jednej produkcji?