Edward Miszczak WYRZUCIŁ Szymona Majewskiego za reklamę banku. "Dzięki mnie ZAROBIŁ BAŃKĘ"
Edward Miszczak w rozmowie z Żurnalistą opowiedział o kulisach zwolnienia z TVN-u Szymona Majewskiego. Komik był jego ulubieńcem, ale, jak twierdzi, "sam się zniszczył".
Edward Miszczak od lat pozostaje jedną z najbardziej wpływowych postaci w polskich mediach. Przez ponad ćwierć wieku był związany z TVN, gdzie współtworzył sukces stacji, wprowadzając formaty, które na stałe przyciągnęły przed ekrany wielu wiernych widzów.
W 2023 roku rozpoczął nowy etap kariery i przeszedł do Polsatu - do tej pory znany jest z bezkompromisowego podejścia i twardych decyzji. Prywatnie jest mężem Anny Cieślak, a zawodowo - jednym z najważniejszych rozgrywających na rynku telewizyjnym. 71-latek gościł ostatnio u Żurnalisty, z którym porozmawiał na temat swojej kariery i wielu tajemnic polskiego show-biznesu. Nie zabrakło mu odwagi, żeby poruszyć temat masowych zwolnień, a także wrócić wspomnieniami do słynnego bana dla Dody.
Panowie poruszyli też kwestię głośnego "rozwodu" TVN-u z Szymonem Majewskim. Komik stracił pracę po tym, jak zareklamował bank, za co miał otrzymać 3 mln zł.
Bagi opowiedział nam o relacjach z Edwardem Miszczakiem
Edward Miszczak o reklamie za 3 mln i zwolnieniu Szymona Majewskiego
Dyrektor programowy Polsatu przyznał, że Szymon Majewski faktycznie należał do grona jego tvn-owskich ulubieńców.
Tak, dzięki mnie wygrał proces z TVN-em i zarobił bańkę
On się sam zniszczył. W pewnym momencie przyjął reklamę PKO BP - ciągnął Miszczak. Problemem oczywiście był fakt, że PKO BP to instytucja powiązana ze Skarbem Państwa, który jest jej głównym akcjonariuszem.
Nigdy nie dostał tych pieniędzy. No wiesz, jest taki bank, gdzie różne funkcje banku pełnią różni ludzie. Tam rządziło reklamą SLD, a PiS zarządzał bankiem
Szymon Majewski na reklamie miał zarobić 3 mln zł. Według Miszczaka, nie dostał za to ani grosza.
W sądzie po roku wygrał bańkę, że go źle zwolniliśmy. Jak możesz swojej gwieździe dać na odchodne bańkę to fajna sytuacja. Uwielbiam i Szymona i jego program . [...] Szymon wszedł do studia z braćmi Kaczyńskimi. Były dwie kukły zespawane ze sobą i przyprowadził tych braci. Nasza widownia, ta bańka TVN-u ryczała do rana. I nagle następnego dnia Szymon stoi przed bankomatem i mówi, że wszystkie bankomaty są do kitu, tylko jeden jest dobry, banku PKO BP. I to się nie mogło udać.
Można tu nadmienić, że Szymon Majewski powrócił do roli ambasadora PKO BP w 2025 r. Czyżby przeszłe niesnaski się wyjaśniły?