Edyta Pazura i pomeranian Stuart podjeżdżają do weterynarza Porsche za PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH. To dopiero pieskie życie? (ZDJĘCIA)
Edyta Pazura musiała zawieźć pupila do weterynarza. Zaraz po wizycie uroczy pomeranian wygodnie usadowił się na przednim siedzeniu luksusowego elektryka. Chcielibyście znaleźć się na jego miejscu?
Edyta Pazura i pomeranian Stuart podjeżdżają do weterynarza Porsche za PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH. To dopiero pieskie życie? (ZDJĘCIA)
Pokazywanie celebrytów za kierownicą przeważnie drogich aut zazwyczaj wiąże się ze złamaniem przez nich zasad kodeksu drogowego. Tym razem jednak Edyta Pazura zadbała o to, by nikt nie posądził jej publicznie o parkowanie w niedozwolonym miejscu. Przypomnijmy, że twórca internetowy publikujący pod nazwą "Konfitura" kilka tygodni temu uwiecznił na nagraniu, jak żona aktora zatrzymała samochód na chodniku. Kobieta co prawda przyznała się do błędu, lecz zdecydowanie więcej uwagi i energii poświęciła wytykaniu youtuberowi nagrywania dzieci pod szkołą bez zgody ich rodziców. Sprawa odbiła się w sieci szerokim echem.
Tym razem Porsche Taycan GTS należące do Cezarego Pazury zatrzymało się w pobliżu jednej z przychodni weterynaryjnych na warszawskim Mokotowie. Edyta wysiadła z niego w dżinsowych, postrzępionych szortach i białej koszulce polo z niebieskim kołnierzykiem. W jednej ręce dzielnie trzymała pod pachą oczekującego na wizytę pupila, zaś druga była zajęta przez smartfon, na który kobieta co rusz zerkała.
Niewiele później 38-latka wyłoniła się z lecznicy z wypisanymi na kartce zaleceniami dla małego Stuarta. Piesek nie musiał nawet na moment nadwyrężać łapek. Mało tego, w drodze powrotnej dumnie zasiadł tuż obok swojej pańci na wygodnym siedzeniu.
Tylko pozazdrościć takiej właścicielki?
Z psem na rękach
Edyta Pazura w pełni zadbała o bezpieczeństwo zwierzęcia.
Szybki rzut na ekran
W drodze do weterynarza równocześnie spoglądała na telefon.
Cezary Pazura mówi o wychowaniu trójki dzieci, wywiadówkach, europejskiej szkole i zdrowiu Edyty
Spacer w sercu miasta
Krótka fryzura
W letnim wydaniu
Wysoka temperatura zachęciła celebrytkę do wyboru swobodnych ubrań.
Na miejscu
Piesek doczekał się wizyty.
Urzekający pomeranian
I po wszystkim
Powrót na parking
Prawidłowo zaparkowane auto
Edyta Pazura nie musiała narażać się na mandat, a tym bardziej na kolejną nieprzychylną wideorelację.
Miejsce dla pupila
Stuart zajął miejsce na przednim siedzeniu.
Troskliwa właścicielka
Czworonóg może liczyć na specjalne traktowanie.
W drogę
Edyta skorzystała z auta męża.
Luksusowy pojazd
Wartość pojazdu szacowana jest na ponad 500 tysięcy złotych.