Marcin Kwaśny był uzależniony od alkoholu, SEKSU I PORNOGRAFII. Pomógł mu BÓG: "Powiedziałem jedno zdanie, które uratowało mi życie"

W sierpniu widzowie będą mogli zobaczyć w kinach "Odzyskanego" - najnowszy film Marcina Kwaśnego. Aktor od 13 lat żyje w trzeźwości i zdecydował się opowiedzieć o własnych doświadczeniach związanych z uzależnieniem od alkoholu oraz seksu.

Marcin KwaśnyMarcin Kwaśny
Źródło zdjęć: © KAPIF

Film trafi do kin już 14 sierpnia 2026 roku. Jego premiera przypada w czasie miesiąca trzeźwości. Historia przedstawiona w filmie koncentruje się na trudnej relacji ojca i syna, którą naznaczyły alkoholizm, cierpienie oraz nierozwiązane rodzinne konflikty. Produkcja pokazuje drogę do pojednania i próbę odzyskania tego, co zostało utracone przez lata walki z nałogiem.

Dla Marcina Kwaśnego stworzenie "Odzyskanego" miało szczególne znaczenie, ponieważ tematyka filmu jest ściśle związana z jego własną historią. Reżyser nie ukrywa, że nie jest to jedynie fikcyjna opowieść, ale projekt oparty także na osobistych przeżyciach.

Reżyser "Odzyskanego" nie opowiada o tym temacie z dystansu. To historia, która wyrasta także z osobistego doświadczenia i wiary w to, że przemiana jest możliwa. Film jest głosem dla tych, którzy walczą, i dla tych, którzy próbują pomóc swoim bliskim

- czytamy w zapowiedzi opublikowanej na Instagramie.

WIDEO
Agustin Egurrola o odejściu Julii Wieniawy z "Mam talent!". "Czas pokaże, czy to była dobra decyzja" (WIDEO)


Marcin Kwaśny żyje w trzeźwości: "Byłem chorym człowiekiem'

Marcin Kwaśny traktuje film jako próbę dotarcia do osób, które zmagają się z uzależnieniem, oraz ich rodzin. Aktor wierzy, że pokazanie prawdziwej historii i trudnej drogi do trzeźwości może dać innym nadzieję na zmianę.

Żyję w trzeźwości 13 lat. Ten film ma przekaz dla osób uzależnionych oraz dla tych, którzy mają wokół siebie takie osoby. Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces

- przekazał reżyser.

Marcin Kwaśny już wcześniej publicznie mówił o swojej walce z dawnymi problemami. W podcaście Filipa Chajzera aktor opowiedział o okresie życia, w którym uzależnienia przejęły kontrolę nad jego codziennością. Nie ukrywał, że był to czas pełen błędów i zachowań, których dziś żałuje. Zapytany o to, czy chciałby poznać siebie z tamtego okresu, odpowiedział:

Nie, byłem chorym człowiekiem. Człowiekiem może nie opętanym, ale na pewno mocno zniewolonym. Tak, to był alkohol, ale nie tylko. Byłem też uzależniony od seksu, pornografii.

Reżyser dodał, że w walce z uzależnieniami pomógł mu Bóg.

Skrzywdziłem mnóstwo ludzi, ale przede wszystkim siebie. Krzywdziłem siebie. No bo po prostu czułem się jak marionetka własnych słabości, że już butelka wina codziennie musiała wjechać - powiedział. Przełom nastąpił w chwili najgłębszego kryzysu. - I wtedy powiedziałem jedno zdanie, zdanie, które uratowało mi życie. Powiedziałem "Jezusie Chrystusie, jeżeli istniejesz, to mi pomóż, bo ja sobie nie radzę"

- mówił.
Marcin Kwaśny
Marcin Kwaśny © KAPiF | KAPIF.pl
Marcin Kwaśny
Marcin Kwaśny © KAPiF | KAPIF.pl
Marcin Kwaśny
Marcin Kwaśny © KAPiF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą