George Clooney wraz z żoną zaszczycili swoją obecnością ceremonię otwarcia igrzysk olimpijskich. Następnego dnia przybyli na uroczystą kolację zorganizowaną przez popularną markę zegarkową. Udało im się oddać włoską elegancję?
George Clooney do niedawna uchodził za etatowego bawidamka w świecie Hollywood. Miliony kobiet na całym świecie wzdychały do swojego ulubieńca, a on sam chętnie korzystał z owoców olbrzymiej popularności, w tym dwukrotnie mu przyznanego tytułu najseksowniejszego mężczyzny świata. Choć u jego boku widziano mnóstwo urokliwych pań, również tych znanych z okładek magazynów, jak np. Renee Zellweger czy Kelly Preston, tylko dwie z nich stanęły z gwiazdorem na ślubnym kobiercu.
Ostatecznie serce aktora podbiła brytyjska prawniczka o libańskich korzeniach, urodzona aż 17 lat po nim Amal Alamuddin, która została jego żoną, a kilka lat później matką ich dzieci, bliźniąt Alexandra i Elli. Adwokatce udało się dokonać czegoś, co wydawało się zupełnie niemożliwe. To właśnie za jej sprawką niegdysiejszy filmowy lowelas całkowicie odczarował swój wizerunek, rezygnując z pocałunków na planach zdjęciowych.
George i Amal Clooneyowie pokazali się na uroczystej kolacji
Dwukrotny zdobywca Oscara nigdy nie ukrywał, że Włochy są jego drugim domem. Już w 2002 r. nabył posiadłość nad jeziorem Como, a w tamtejszym mieście zakochanych - Wenecji - ślubował miłość swej wybrance serca. Nic więc dziwnego, że tak ochoczo przyjęli zaproszenie do udziału w ceremonii otwarcia zimowych igrzysk. Zakochani postanowili zabawić tam nieco dłużej.
W sobotni wieczór filmowy gwiazdor zaprosił Amal na kolację połączoną z otwarciem sklepu z luksusowymi zegarkami, których George Clooney jest ambasadorem. Na ten wyjątkowy wieczór wybrał sprawdzony granatowy garnitur, do którego dopasował białą koszulę i czarne buty. Z kolei prawniczka postawiła na długą, czarną sukienkę bez ramiączek o asymetrycznym dole i zbliżone kolorystycznie szpilki.
Zadali szyku?