Ślubna ceremonia Brooklyna Beckhama i Nicoli Peltz od lat budzi wiele emocji. Nie chodzi jednak o sam fakt, lecz o pierwszy taniec, który miała "ukraść" pannie młodej Victoria Beckham. W instagramowym oświadczeniu Brooklyn stwierdził, że jego mama "tańczyła z nim w bardzo niestosowny sposób" i "poczuł się upokorzony".
Gordon Ramsay o "skradzionym" tańcu Victorii Beckham
O tym, że na ślubie były zgrzyty, mówiło się już od dawna, ale dopiero po słowach Brooklyna pojawili się tabloidowi "tajemniczy informatorzy" z własną wersją zdarzeń. Anonimowi goście weselni w rozmowie z Page Six zarzekali się, że zachowanie Victorii faktycznie było niestosowne, a Nicola wybiegła z sali z płaczem.
WIDEOBrooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Tym razem głos zabrał Gordon Ramsay, prywatnie dobry znajomy rodziny Beckhamów, który rozmówił się z portalem The Sun. Jego słowa są o tyle istotne, że wraz z żoną byli obecni na ślubie Brooklyna i Nicoli, więc Ramsay może ocenić sprawę na podstawie własnych doświadczeń, a nie medialnych doniesień. I co? I w sumie nic, bo Gordon - przynajmniej oficjalnie - nie dopatrzył się w zachowaniu Vicky niczego sprośnego.
Byliśmy na ślubie, nie działo się tam nic sprośnego. Nie widziałem niczego niestosownego. Wszyscy fajnie się bawili i tańczyli. Nic z tych rzeczy, było fajnie.
Zapewnił też, że podczas tańca z synem Victoria nie wykonywała żadnych sugestywnych ruchów, o które Brooklyn mogłby się na nią gniewać, a ona sama na pewno ma dystans do sprawy i też śmieje się z memów, które krążą w sieci.
Nie widziałem tych memów, ale obiło mi się o uszy. Victoria ma kapitalne poczucie humoru, jest wspaniała. Ona i Tana [żona Gordona - przyp.red.] sporo gadają, trzymają się ze sobą bardzo blisko. Bardzo ją wspiera.
Warto wspomnieć, że Brooklyn i Gordon - w przeciwieństwie do większości Beckhamów - nadal się obserwują na Instagramie. Zakładamy więc, że słowa "przyjaciela rodziny" mogą do niego dotrzeć. Myślicie, że zareaguje?