Górniak o konflikcie z byłymi teściami: "Ciągle jestem przygotowana na te ataki. W jakimś stopniu prawo nas chroni"

"To już jest siedem lat kary za to, że się rozwiodłam. Czasami zmieniają taktykę, ale pozostają w tej samej negatywnej intencji".

Od prawie dwóch lat Edyta Górniak walczy z byłymi teściami o spokój syna, Allana. Rodzice osadzonego w więzieniu Dariusza K. za wszelką cenę i wbrew zaleceniom psychologa postanowili przemycić 12-latka do więzienia na widzenie z ojcem-kokainistą.
Górniak twierdzi, że zachowanie byłych teściów nie jest dla niej zaskoczeniem. Była przygotowana na konflikt, który ostatnio wyraźnie się zaostrzył:

Ciągle jestem przygotowana na te ataki. W jakimś stopniu prawo nas chroni. To już jest siedem lat kary za to, że się rozwiodłam. Czasami zmieniają taktykę, ale pozostają w tej samej negatywnej intencji. Uprzedzali, że tak będzie. Taka cena za wolność, damy radę. Ludzie chcą sobie przyznać prawo do decydowania, gdzie ma mieszkać mama z dzieckiem. Śmieszne byłoby to, gdybym nie mogła. Jestem jedynym opiekunem w tej chwili.

Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą