Tempo inflacji w Polsce zdążyło w ostatnim czasie nieco wyhamować, co jednak nie oznacza, że już nie mamy z nią do czynienia. Galopujące ceny produktów spożywczych wciąż drenują portfele Polaków. Podwyżki widać zresztą nie tylko w sklepach, a w mediach coraz częściej słyszy się o "paragonach grozy", w które niekiedy aż trudno uwierzyć.
Zjawisko dotyka nie tylko "zwykłych śmiertelników", lecz także znanych osobistości, które zwykle korzystają z zasięgów, aby nagłośnić sprawę. Na taki krok zdecydowała się teraz Hanna Turnau, którą możecie kojarzyć z takich produkcji jak "M jak miłość" czy "Korona królów".
Oliwia Ciesiółka ze "ŚOPW" o udziale w programie, zmianach w życiu i powrocie do Łukasza. "
Hanna Turnau pokazała paragon z warszawskiej kawiarni
Aktorka słynie ze swojej gotowości do skarżenia się na swój los. W zeszłym roku 35-latka psioczyła na PKP, przez które zmuszona była jechać opóźnionym pociągiem bez klimatyzacji. Ostatnio z kolei Hania pożaliła się na Instagramie po tym, jak odmówiono jej przesłuchania na próbnym dniu zdjęciowym, z goryczą przyznając, że jej zawód jest niedoceniany. Teraz świetnym pretekstem do biadolenia okazała się z pozoru "niewinna" wizyta w jednej ze stołecznych kawiarni, która mocno obciążyła jej stan konta.
Dwie kawy, dwie wody, jedna jagodzianka. Welcome to Poland - napisała Hania, prezentując paragon opiewający na sumę 96,25 zł.
Też byście się wściekli?