Zdesperowana Ola Nowak ZAKOPAŁA KIEŁBASĘ, żeby odgonić deszcz przed jej włoskim ślubem w plenerze. Zadziała?

Ola Nowak zrobi chyba wszystko, by pogoda nie pokrzyżowała jej ślubnych planów. Gdy prognozy nie pozostawiły złudzeń, influencerka postanowiła sięgnąć po... ludowy sposób. W ruch poszła kiełbasa i łopatka.

xZdesperowana Ola Nowak ZAKOPAŁA KIEŁBASĘ
Źródło zdjęć: © Instagram
Zulaz

Do ślubu Oli Nowak zostały już dosłownie chwile. Influencerka wraz z najbliższymi zameldowała się już we Włoszech, gdzie odbędzie się ceremonia. Zgodnie z modą ostatnich lat "najmłodsza milionerka z Nowego Sącza" postawiła na malowniczą Italię, romantyczne krajobrazy i bajkową scenerię. Jest tylko jeden problem - pogoda najwyraźniej nie dostała zaproszenia z dopiskiem "bez deszczu"...

Ola Nowak kupiła kolejne mieszkanie. Będą marmury i złote krany?

Od kilku dni Ola niemal na okrągło sprawdza prognozy, które uparcie pokazują opady. Jeszcze wczoraj relacjonowała obserwatorom swoje życiowe dramaty. Ale spokojnie. Na ratunek ruszyła kiełbasa...

Ola Nowak zakopała kiełbasę. Ma odgonić deszcz

Ola Nowak postanowiła posłuchać rad swoich obserwatorów, którzy tłumnie polecali jej ludowy sposób na poprawę pogody. Planem było zakopać kiełbasę w ziemi i liczyć, że chmury zmienią kierunek. Brzmi absurdalnie, ale najwyraźniej nie dla Oli, która całe przedsięwzięcie uwieczniła na Instagramie.

Dostałam tyle wiadomości, że mam zakopać kiełbaskę… więc to robimy. To chyba jedna z najdziwniejszych wspólnych aktywności - napisała.

Na nagraniu widać, jak influencerka i jej przyszły mąż z pełnym zaangażowaniem biorą udział w tej nietypowej misji. Pozostaje tylko pytanie, czy włoska pogoda bierze pod uwagę takie argumenty.

Zadziała?

Ola Nowak
Ola Nowak © Instagram
Ola Nowak
Ola Nowak © Instagram
Ola Nowak
Ola Nowak © Instagram
Ola Nowak
Ola Nowak © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą