Agnieszka Grzelak porównała influencerów DO LEKARZY: "My nie wiemy, ile żyć mogłyśmy uratować". Trochę ją poniosło?

Influencerzy od czasu do czasu fundują swoim obserwatorom wypowiedzi, po których trudno nie unieść brwi. Tym razem do tego grona dołączyła Agnieszka Grzelak, która w podcaście postanowiła porównać internetowych twórców do... lekarzy.

Agnieszka Grzelak porównała influencerów do lekarzyAgnieszka Grzelak porównała influencerów do lekarzy
Źródło zdjęć: © Getty Images, YouTube
Zulaz

W świecie influencerów odklejki zdarzają się zaskakująco regularnie. Jedni przekonują, że są ważniejsi od dziennikarzy, inni tłumaczą, że ich praca jest cięższa niż mogłoby się wydawać. Do tej listy dołożyła właśnie swoją cegiełkę Agnieszka Grzelak...

Agnieszka Grzelak OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej: "Strasznie grała. Jest DZIWNYM przypadkiem"

Agnieszka Grzelak to jedna z najpopularniejszych polskich youtuberek, która przez lata zdobywała popularność filmami o makijażu i Japonii, a ostatnio przypomniała o sobie udziałem w "Królowej przetrwania". W międzyczasie zdążyła też zaliczyć kilka głośnych wpadek - od kręcenia mocno niezręcznych materiałów podczas pobytu w Japonii, po nagrywanie relacji za kierownicą z maską na twarzy, która... skutecznie ograniczała jej widoczność. Teraz znowu nie popisała się za bardzo swoim wywodem o influencerach i lekarzach...

Agnieszka Grzelak porównuje influencerów do lekarzy

Agnieszka Grzelak zaliczyła niezłą wtopę w podcaście SISTRS, który prowadzi wspólnie z Gabi Inchidris. Rozmowa zeszła na temat zarobków influencerów, a chwilę później także lekarzy. Panie zauważyły, że niektórzy medycy zarabiają mniej niż popularni twórcy internetowi. I właśnie wtedy Agnieszka postanowiła dorzucić swoje trzy grosze.

Influencerka stwierdziła, że choć lekarze wykonują niezwykle odpowiedzialny zawód, twórcy internetowi również mogą mieć wpływ na... ratowanie ludzkiego życia.

Zawód lekarza jest bardziej poważany i to jest zawód od wieków. (...) realnie ratuje życia i ja to totalnie rozumiem, ale nawet my nie wiemy, ile żyć my mogłyśmy uratować nieświadomie.

- zaczęła.

Po chwili rozwinęła swoją teorię.

Bo lekarz przykłada do tego rękę i swoją pracą ciężką, swoją nauką wieloletnią jest w stanie komuś uratować życie. (...) Ale naprawdę ja wam z ręką na sercu powiem, że słyszałam nieraz, że ktoś miał bardzo ciężki okres w życiu, typu już depresyjny, było bardzo ciężko i po prostu nie miał ochoty na nic innego niż tylko właśnie leżeć i tam zostać. I słyszałam, że po prostu w tych najtrudniejszych momentach, jak ktoś sobie odpalał jakieś moje takie głupotki, to gdzieś tam pomagało temu mózgowi się przełączyć na taki inny tryb, taki może luźniejszy, taki trochę, żeby się uśmiechnąć, żeby się zaśmiać tak bezwarunkowo, taki bezwarunkowy odruch

- tłumaczyła.

Trudno odmówić rozrywkowym treściom tego, że potrafią poprawić komuś humor czy dać chwilę oddechu w ciężkim momencie. Jednocześnie zestawienie tej roli z wieloletnią pracą lekarzy, którzy na co dzień diagnozują, operują i faktycznie ratują ludzkie życie, z pewnością wywoła dyskusję. Internauci zapewne sami ocenią, czy to trafne porównanie.

A wy? Umówilibyście się na wizytę do "doktor Grzelak"?

Agnieszka Grzelak
Agnieszka Grzelak © Instagram
Agnieszka Grzelak
Agnieszka Grzelak © Instagram
Agnieszka Grzelak
Agnieszka Grzelak © Instagram
Agnieszka Grzelak
Agnieszka Grzelak © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą