Anna Lewandowska zasmucona wyprowadzką z Barcelony
Polscy kibice żyją transferem Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire, ale szybko okazało się, że więcej emocji niż decyzja piłkarza wzbudziła postawa jego małżonki. Anna Lewandowska, która do tej pory grzecznie i bez (publicznego) mrugnięcia okiem wspierała ukochanego, tym razem pozwoliła sobie na moment zaskakującej szczerości i wyznała, że wyprowadzka z Barcelony nie bardzo ją cieszy. Dodała przy tym, że wyjazdowi do Stanów towarzyszy sporo lęku, głównie o córki i ich aklimatyzację w nowym miejscu.
To oczywiście nie spodobało się internautom, którzy nie pozwalają bogatym kobietom i żonom piłkarzy na jakąkolwiek autonomię - pozwala im się jedynie na radość z dostatniego życia i udawanie, że pieniądze rozwiązują absolutnie wszystkie problemy i wątpliwości. Z jednej strony pomstuje się na nieszczerość i wypacykowane instagramowe życie celebrytów, z drugiej ciężko zaakceptować choćby skrawek rzeczywistości bez filtrów. Wpis Lewandowskiej był też sporym ryzykiem wizerunkowym, bo do tej pory małżeństwo prezentowało dość ujednoliconą komunikację, stąd też jej wyłamanie z dotychczasowej konwencji mogło niektórych mocno zdziwić Na prawdzie ciężko jednak przegrać - choć Ania wkurzyła wiele osób takim aktem niesubordynacji, inni w końcu zobaczyli w niej człowieka.
Wielkie kiczowate wesele Taylor Swift
Za nami "ślub stulecia", a przynajmniej tak o ślubie Taylor Swift i Travisa Kelce mówi amerykańska prasa. Sprawdziły się wszystkie doniesienia mediów - uroczystość odbyła się w Madison Square Garden, a piosenkarka i sportowiec powiedzieli sobie "tak" na oczach ponad tysiąca gości. Wśród najbliższych "przyjaciół" pary znalazła się cała plejada gwiazd filmu i muzyki, a także osoby zajmujące najwyższe stołki w przemyśle rozrywkowym. Nic tak przecież nie scala związku, jak miłość do interesów. Do sieci przedostało się kilka kiepskiej jakości fotografii, ale znając zamiłowanie Taylor do ekshibicjonizmu, to nie zdziwi nas, jeśli film ze ślubu zostanie niedługo pokazany w kinach. "Friz & Wersow. Miłość w czasach online" może mieć poważną konkurencję...
Swift potwierdziła tym wydarzeniem wszystkie najgorsze stereotypy na swój temat - zamiast romantycznej uroczystości, której można byłoby się spodziewać po dziewczynie śpiewającej o miłości niczym nastolatka, dostaliśmy ślubny ekwiwalent urodzin w McDonaldzie, ale takich na bogato - hala sportowa w centrum Nowego Jorku, zablokowane ulice i udawanie, że to wszystko jest "sekretem". Wierni fani piosenkarki i tak będą widzieć w niej zwykłą dziewczynę z sąsiedztwa i kogoś, z kim mogą się utożsamić, a nie oderwaną od rzeczywistości miliarderkę. I to właśnie to, a nie kolejne #1 na listach przebojów, jest największym sukcesem Swift.
Chajzerowania ciąg dalszy
Nie w Madison Square Garden ani nawet na warszawskim Torwarze odbędzie się ślub Filipa Chajzera i jego 19-letniej narzeczonej. Celebryta szykuje z ukochaną dużo skromniejszą uroczystość, choć jeśli chodzi o wzbudzanie emocji, to może i stanie w szranki z Taylor Swift, bo atmosfera wokół wydarzenia robi się coraz gęstsza. Choć o ślubie Chajzera jest już głośno, to najbliżsi młodziutkiej partnerki dowiadują się ponoć o nim z mediów, co nie powinno nikogo dziwić - Filip może pomstować na kolorową prasę i portale ile wlezie, ale jest przy tym uzależniony od atencji, a media traktuje jak swój pamiętniczek. Swoją drogą, pamiętniczek, którego momentami wolelibyśmy nie czytać.