Kontynuacja "Nigdy w życiu!" miała być nie lada gratką dla fanów, którzy od lat czekali na nowy rozdział w historii serii. Choć film jeszcze nie trafił do kin, to wokół produkcji wytworzyła się atmosfera skandalu, którą produkcji ciężko będzie wyciszyć. W centrum sporu jest rola Tosi, czyli córki Judyty.
Zobacz: Joanna Jabłczyńska odpisała internaucie, który wytknął jej dramatyzowanie: "Jestem WŚCIEKŁA!"
Żulewska reaguje po inbie wokół "Nigdy w życiu!"
W nowej odsłonie rolę Tosi ma zagrać Agnieszka Żulewska, a nie Joanna Jabłczyńska, jak miało to miejsce w oryginale. Aktorka nie kryje, że ma żal o to, jak potraktowała ją produkcja. Do akcji wkroczyła nawet Katarzyna Grochola, która uznała, że dobrym pomysłem będzie "postraszyć" aktorkę sądem.
Przypomnijmy: Katarzyna Grochola już USUNĘŁA POST, w którym groziła Joannie SĄDEM. Jabłczyńska grzmi: "Tak coś PRZECZUWAŁAM"
WIDEOJoanna Jabłczyńska komentuje brak angażu do kontynuacji "Nigdy w życiu". "Do ostatniego momentu nie mogłam w to uwierzyć""
Po tym, jak Jabłczyńska zabrała głos i przestawiła jej perspektywę, spora część internautów i znanych znajomych zadeklarowała dla niej wsparcie. Jednocześnie na twórców filmu spadła lawina krytyki, a nieprzychylne komentarze zaczęły się najwyraźniej pojawiać także pod adresem Żulewskiej.
Dowodu na poparcie tej tezy nie trzeba daleko szukać, bo media już odnotowały, że Żulewska z dnia na dzień zmieniła ustawienia instagramowego profilu z publicznego na prywatny. Powodem mają być właśnie uciążliwe komentarze, a konkretnie obecność na jej koncie wpisów od osób, które wcale jej dobrze nie życzą.
Wygląda więc na to, że okres pracy nad nowym projektem nie będzie dla Agnieszki łatwym zadaniem. Warto wspomnieć, że w nadchodzącym filmie ze wspomnianego uniwersum do głównych ról mają wrócić Danuta Stenka i Artur Żmijewski, ale dla Joanny - jak widać - miejsca już zabrakło.