Katolicka influencerka USŁYSZAŁA WYROK za pochwalanie czynu Grzegorza Brauna

Natalia Ruś, znana w sieci jako Najjjka, usłyszała wyrok w związku ze swoimi komentarzami na temat głośnego incydentu z udziałem Grzegorza Brauna w Sejmie. Katolicka influencerka została skazana na 2 tysiące złotych grzywny za publiczne pochwalanie przestępstwa. 26-latka nie zgadza się z decyzją sądu i zapowiada apelację.

najjjkanajjjka
Źródło zdjęć: © Instagram
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Natalia Ruś, działająca w sieci pod pseudonimem Najjjka, zdobyła rozpoznawalność jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych katolickich influencerek w Polsce. W mediach społecznościowych chętnie porusza kwestie wiary, relacji czy seksualności, a jej wypowiedzi wielokrotnie wywoływały burzliwe dyskusje. Internautów przekonywała m.in., że depresja może być skutkiem braku wiary w Boga, a stosowanie antykoncepcji ma prowadzić do problemów psychicznych.


WIDEO
Kulisy rozprawy rozwodowej Komarnickiej i Klynstry. Napięta atmosfera, a później czułe pożegnanie


Niektóre publikowane przez nią treści zainteresowały również Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Organizacja kilkukrotnie zawiadamiała organy ścigania w związku z aktywnością influencerki. Sama Ruś także zdecydowała się wejść na drogę prawną, zarzucając przedstawicielom ośrodka zniesławienie. Twierdziła przy tym, że działania organizacji odbijają się na jej życiu i utrudniają jej m.in. znalezienie pracy. Postępowanie zakończyło się jednak uniewinnieniem przedstawicieli OMZRiK.

To nie był koniec sądowych perypetii Najjjki. Kolejna sprawa dotyczyła jej reakcji na wydarzenia z grudnia 2023 r., kiedy Grzegorz Braun zgasił przy użyciu gaśnicy świece chanukowe w Sejmie. Po incydencie Natalia opublikowała w sieci kilka nagrań, w których komentowała zachowanie polityka. To właśnie te materiały stały się podstawą zawiadomienia złożonego przez OMZRiK do Prokuratury Rejonowej w Rybniku.

Śledczy ostatecznie oskarżyli influencerkę o publiczne pochwalanie przestępstwa. Ruś nie przyznała się do zarzutu. Przekonywała, że podobnie jak wiele innych osób jedynie komentowała głośne wydarzenie, a publikując swoje materiały, chciała zachęcić odbiorców do samodzielnej oceny sytuacji. Podnosiła również, że nie miała świadomości, iż zachowanie Brauna może zostać uznane za przestępstwo.

Natalia Ruś skazana. Influencerka nie zgadza się z wyrokiem sądu

Początkowo Sąd Rejonowy w Rybniku uniewinnił Natalię Ruś. Sprawa na tym się jednak nie zakończyła. Po apelacji wyrok został uchylony, a postępowanie wróciło do pierwszej instancji. Sąd odwoławczy uznał, że przy wcześniejszym rozpoznawaniu sprawy doszło do uchybień i konieczne jest ponowne przyjrzenie się zgromadzonym dowodom.

Przy ponownym rozpatrywaniu sprawy zapadło już inne rozstrzygnięcie. Pod koniec sierpnia Najjjka została uznana za winną publicznego pochwalania przestępstwa i skazana na 2 tysiące złotych grzywny. Sąd, analizując nagrania influencerki, stwierdził, że jej wypowiedzi miały charakter aprobujący wobec zachowania Brauna.

Sędzia odniósł się również do argumentu obrony, która wskazywała, że sam Grzegorz Braun nie został prawomocnie skazany za wydarzenia w Sejmie. Jak wyjaśnił sąd, dla odpowiedzialności za publiczne pochwalanie przestępstwa nie jest konieczne wcześniejsze prawomocne skazanie jego sprawcy.

W oparciu o materiał dowodowy, zgromadzony w sprawie, przede wszystkim w postaci zarejestrowanego nagrania wypowiedzi pani oskarżonej, sąd nie miał wątpliwości, że pani oskarżona Natalia Ruś swoim zachowaniem zrealizowała znamiona zarzuconego jej występku, ponieważ jej zachowanie polegało na publicznym pochwalaniu przestępstwa (...) Niewątpliwie słowa pani oskarżonej, wbrew jej wyjaśnieniom, miały charakter pochwalny, aprobujący zachowanie, do którego doszło w Sejmie (...). Słowa wypowiedziane przez panią oskarżoną jednoznacznie wskazują na aprobatę popełnienia przestępstwa

- uzasadniał wyrok skazujący sędzia.

Ruś nie zgadza się z takim rozstrzygnięciem. Podkreśla, że wyrok jest nieprawomocny i zapowiada dalszą walkę przed sądem.

Jako jedyna osoba w Polsce zostałam skazana za swój komentarz na temat akcji z gaśnicą Grzegorza Brauna. Zostałam skazana dla przykładu. Wyrok nie jest prawomocny

- skomentowała.
Najjjka
Najjjka © Instagram
Najjjka
Najjjka © Instagram
Najjjka
Najjjka © Instagram
Najjjka
Najjjka © Instagram
Najjjka
Najjjka © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą