Influencerka POLEGŁA na teście wiedzy. Nie wie, kto jest premierem, PKP to "Polska Komunikacja Pociągowa" i nie słyszała o ABW (WIDEO)
To ten moment, gdy influencerzy i gwiazdy freak fightów siłują się już nie tylko z przeciwnikami, ale i z wiedzą ogólną. Tym razem z arcytrudnymi pytaniami mierzyła się Paulina Porzucek. Sami oceńcie, jak jej poszło.
Nie od dziś wiemy, że domorośli celebryci i wiedza ogólna to dwa światy, którym zwykle raczej nie po drodze. Pokazali to już nie raz uczestnicy "Hotelu Paradise", którzy siłują się z podstawowymi zagadnieniami co sezon i jakimś cudem wciąż znajdują sposób, żeby wszystkich zaskoczyć.
Influencerka boleśnie poobijana po zderzeniu z wiedzą ogólną
Przepytywanie "hotelarzy" najwyraźniej się sprawdziło, więc było kwestią czasu, aż podobne rozwiązanie dotrze i do świata influencerów. Boleśnie przekonała się o tym niejaka Paulina Porzucek, gwiazda sieci i jednej z federacji freak fightowych, której (niestety nie zawsze trafne) odpowiedzi opublikowano na tiktokowym profilu fansportu.pl.
Sofia z "Top Model" szczerze o maturze: "NIE JEST TO MÓJ CEL"
Zacznijmy więc od początku. Jako pierwsze padło pytanie o największy kontynent i tu trafiła - chodziło o Azję. Potem było już nieco gorzej, bo gdy kazano jej rozwinąć skrót PKP, odpowiedziała z nutką zwątpienia w głosie "Polska Komunikacja Pociągowa". Następny na liście był ZUS.
ZUS, no, to ZUS. Biorą pieniądze ode mnie
O ABW z kolei nigdy nie słyszała, a szkoda, bo kreatywności w rozwijaniu akronimów akurat trudno jej odmówić. ONZ to natomiast "Ochrona Narodowa Zjednoczona", ale sama też miała wątpliwości, więc asekuracyjnie dorzuciła na końcu "nie wiem" i z tym akurat trafiła w sedno. A kto w takim razie jest premierem Polski?
Nie interesuję się polityką.
Donald Tusk będzie niepocieszony. Jeśli byliście ciekawi, czy Polska jest w NATO, to tak, owszem, ale ze Strefy Schengen już nas Paulina wykreśliła. To może chociaż jesteśmy w strefie euro?
No europejskiej, tak.
A w tym miejscu na koniec gorąco liczymy na brawa, bo Porzucek wiedziała, że luty ma 28 lub 29 dni i słowo "cięciwa" nie jest jej zupełnie obce. Trafiła też z Waszyngtonem jako stolicą USA.
Myślicie, że jeszcze nadrobi braki w przerwach między influencerskimi obowiązkami?