Izabela Macudzińska BIADOLI na produkcję "Królowej przetrwania". "To było takie UPOKARZAJĄCE"
Izabela Macudzińska jest jedną z uczestniczek "Królowej przetrwania". W najnowszym wywiadzie ujawniła, co myśli o produkcji show. Celebrytka nie przebierała w słowach, bo czuła się upokorzona.
Izabela Macudzińska swoją przygodę z rodzimym show-biznesem rozpoczęła od udziału w formacie "Królowe życia". Projektantka mody z Poznania umiejętnie wykorzystała swoje medialne pięć minut. Dziś może poszczycić się sporym gronem fanów w social mediach. Jest także jedną z uczestniczek nowej edycji "Królowej przetrwania".
Oczywiście każdy kolejny odcinek show generuje ogromne emocje. Ostatnio widzowie mogli zobaczyć, jak uczestniczki mierzą się z testem wiedzy. Wcześniej panie musiały jednak ustawić się w kolejce od tej, która ma na koncie najmniej operacji plastycznych, - do tej, która zrobiła sobie ich najwięcej. Nie wszystkim się to spodobało...
Macudzińska wymienia, co sobie poprawiła i dodaje: "Nie jestem zwolenniczką medycyny estetycznej". Rozumiecie coś z tego?
Izabela Macudzińska narzeka na produkcję "Królowej przetrwania"
W trakcie wspomnianej zabawy uczestniczki postanowiły ustawić Izabelę Macudzińską na samym końcu. Celebrytka nie była tym zachwycona. Polały się nawet łzy. Przy okazji nowego wywiadu dla "Faktu", wróciła wspomnieniami do tej konkurencji, a także nagrań programu. Jej zdaniem produkcja chciała je w ten sposób upokorzyć.
To były emocje, które we mnie siedziały, bo bardzo dużo tego dnia się działo. Mnie osobiście dotknęło stawianie nas przed tym zadaniem, która jest "zrobiona". To dla mnie było to takie nie do końca fair w stosunku do nas jako kobiet. (...) To jest po prostu niefajne, wiesz, określenie "zrobionej" i do tego pytania z wiedzy. Dla mnie to było takie upokarzające, tak bym to określiła. (...) Miałam dosyć! Mam dość tłumaczenia się wszystkim, co ja mam zrobione, a co nie. Wiesz, w pewnym (sensie przyp. red.) już wybuchłam. Ja naprawdę się poryczałam fest - tłumaczyła.
Rozumiecie jej rozgoryczenie?