Beata Borucka swoją internetową karierę rozpoczęła stosunkowo późno, ale szybko udowodniła, że w mediach społecznościowych jest miejsce również dla dojrzałych twórców. W 2019 r., po narodzinach trójki wnucząt, zaczęła działać w sieci jako "Mądra Babcia". Na Facebooku dzieliła się prostymi poradami dotyczącymi codzienności, mody czy radzenia sobie z upałami, przekonując przy tym kobiety, że metryka nie powinna odbierać im chęci do aktywnego życia.
Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Popularność Boruckiej rosła, a wraz z nią pojawiały się kolejne możliwości. "Mądra Babcia" zaczęła gościć również w tradycyjnych mediach, napisała trzy książki skierowane do babć, a w 2020 r. postanowiła pójść o krok dalej i uruchomiła Silver TV - internetową telewizję adresowaną przede wszystkim do aktywnych kobiet po 50. roku życia.
WIDEOKuba Badach o emeryturach dla artystów
Początkowo Borucka prowadziła projekt samodzielnie, z czasem jednak Silver TV zaczęła się rozrastać. Do współpracy zapraszano kolejnych wydawców, montażystów i prowadzących, wśród których znalazły się również osoby znane z tradycyjnych mediów, m.in. Monika Richardson.
ZOBACZ: Ewa Chodakowska padła ofiarą oszustwa. "Wkładano mi w usta słowa, których nigdy nie wypowiedziałam"
Tak działa Silver TV. Jakub Wątor zdradza kulisy
Teraz kulisom działalności Silver TV przyjrzał się właśnie Jakub Wątor. W trwającym prawie godzinę reportażu dziennikarz oddał głos byłym współpracownikom firmy, którzy opowiedzieli o problemach z otrzymaniem należnych im pieniędzy.
Rozmawiałem z 15 osobami, które pracowały w Silver TV. Każda z nich potwierdziła, że Silver TV miała lub ma wobec niej długi z racji niewypłaconych wynagrodzeń
Z relacji przedstawionych w reportażu wynika, że opóźnienia w wypłatach miały nie być jednostkowymi przypadkami. Byli współpracownicy opowiadają o wielomiesięcznym oczekiwaniu na pieniądze i konieczności regularnego upominania się o wynagrodzenia.
Nie ma osoby w Silver TV, wobec której Beata Borucka nie miałaby długów
W materiale pojawia się określenie "kroplówki". Tak byli pracownicy mieli nazywać częściowe przelewy wykonywane w sytuacji, gdy ktoś coraz bardziej domagał się pieniędzy, zapowiadał odejście lub podjęcie kroków prawnych. Przy zaległościach sięgających kilku czy kilkunastu tysięcy złotych na konto miało trafiać na przykład zaledwie kilkaset złotych.
Jak wynika z reportażu, z czasem spory finansowe miały przybierać na sile. W materiale pokazano m.in. nagranie z wizyty windykatorów w siedzibie Silver TV, którzy próbowali odzyskać pieniądze dla kontrahentów. Byli współpracownicy opowiadali również o "klątwach" kierowanych pod adresem osób domagających się swoich należności. Ich autorem miał być Zbyszek, partner Boruckiej.
Dostaję maila od Zbyszka zatytułowany: "Anioły i Demony". I dostaję klątwę, że ci co są w zaświatach się mną zajmą
Wątor w reportażu przedstawił również stanowisko drugiej strony, publikując fragmenty korespondencji z Beatą Borucką i jej partnerem. Twórczyni "Mądrej Babci" odpiera większość stawianych jej zarzutów. Przekonuje, że problemy Silver TV są przedstawiane w wyolbrzymiony sposób, a działania podejmowane przeciwko niej mają charakter nagonki.
Zapowiadając swój materiał w serwisie X, Wątor napisał: "Pewnie nie kojarzycie influencerki Mądrej Babci i jej telewizji Silver TV dla seniorów? A tam grube rzeczy się dzieją - rzucanie klątw, szantaży, setki tys. zł zaległych wypłat dla ludzi...". No właśnie, kojarzycie?