Jan Lubomirski-Lanckoroński nie mógł liczyć na wsparcie finansowe teścia miliardera: "Kieszenie wcale nie były NAPCHANE" (WIDEO)
Jan Lubomirski przez 12 lat był mężem Dominiki Kulczyk. W programie "Portret" wrócił do czasów swojego pierwszego małżeństwa oraz relacji z teściem. Z jego słów wynika, że Jan Kulczyk, mimo posiadanego majątku, nie był skory do rozdawania pieniędzy nawet swoim najbliższym.
Jan Lubomirski-Lanckoroński wkroczył do świata show-biznesu jako mąż Dominiki Kulczyk, jedynej córki najbogatszego Polaka. Ich pełnoletnie już dzieci - Jeremi i Weronika - powoli wkraczają w świat biznesu i wyższych sfer.
Dopiero z czasem "polski książę", jak uwielbia tytułować się właściciel okazałego zamku w Lubniewicach, zaczął wychylać się ze swoim arystokratycznym pochodzeniem. Jak przekonuje w nowej rozmowie z Michałem Dziedzicem, musiał pokonać długą drogę, by samodzielnie dojść do wielkich pieniędzy. Wspomniał, że w odróżnieniu od jego rodziców, którzy chcieli przychylić mu nieba, Jan Kulczyk jako teść wykazywał się zdecydowanie większą stanowczością.
To jest kwestia nieobsypywania pieniędzmi, czyli nie, tu proszę bardzo, macie rodzinę, no to co miesiąc wam będziemy przelewać. To było na tej zasadzie: zróbcie własne interesy, własne kariery, własne działalności itd. Nawet nie chodziło o to, że byliśmy wtłoczeni w jakiś kierunek, natomiast ja przez bardzo długi czas pracowałem jako radca prawny. (...) To były normalne roboty, a kieszenie wcale nie były napchane tymi wszystkimi środkami. Ja bym bardzo chciał, bo tak by było dużo łatwiej jako młody chłopak, dwudziestoparoletni z odkręconym kurkiem finansowym, no to żyje się przyjemniej - ujawnił po latach.
Jan Lubomirski-Lanckoroński z perspektywy czasu docenia postawę nieżyjącego od ponad 10 lat teścia. Jak wspomina sam ślub i wesele z Dominiką? Czy mógł wtedy mówić o prawdziwym szczęściu? Dowiecie się tego z powyższego materiału.