Jerzy Stuhr jednak próbował uciec z miejsca wypadku?! Ofiara zeznaje: "Próbował we mnie wjechać, ZEPCHNĄĆ MNIE"

"Fakt" dotarł do zeznań Sławomira G., ofiary wypadku z udziałem Jerzego Stuhra. Wersja zdarzeń przedstawiona przez mężczyznę trochę różni się od tej, którą opisał aktor w pamiętnym wpisie na Facebooku. "Próbował wykorzystać każdą sekundę do ucieczki" - zeznał Sławomir G.

"Fakt" cytuje zeznania ofiary wypadku z udziałem Jerzego Stuhra"Fakt" cytuje zeznania ofiary wypadku z udziałem Jerzego Stuhra
Źródło zdjęć: © AKPA

Dwa tygodnie temu, 17 października, w Krakowie doszło do wypadku z udziałem czarnego lexusa i motocykla. Szybko okazało się, że za kierownicą samochodu siedział "znany aktor Jerzy S.", którego zidentyfikowano jako Jerzego Stuhra. Miał 0,7 promila w wydychanym powietrzu.

Stuhr przerwał milczenie po ponad dobie, korzystając z facebookowego profilu syna, za pośrednictwem którego przeprosił za podjęcie "najgorszej decyzji w życiu": Jerzy Stuhr PO RAZ PIERWSZY zabiera głos po wypadku w Krakowie: "ŻAŁUJĘ I PRZEPRASZAM"

Sprawa jakoś szybko ucichła, chociaż wątpliwości budziła kwestia domniemanej ucieczki Stuhra z miejsca wypadku. Informowano o niej od samego początku, ale w oświadczeniu aktor zapewnił, że nic takiego nie miało miejsca.

Cóż, "Fakt" dotarł do zeznań ofiary, Sławomira G., którego słowa poddają w wątpliwość wersję wydarzeń Stuhra. Zacznijmy od tego, że G. ("z wyższym wykształceniem, nigdy nie był karany" - jak podaje tabloid) bardzo dobrze radzi sobie na motocyklu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wojenki WAGs i powrót Joli Rutowicz

Firma KTM produkująca motocykle zatrudnia mnie do pokazów motocyklowych i wykonywania nimi różnych manewrów. Oglądając później to zdarzenie na kamerze, uważam, że to był cud - zeznał Sławomir G., który 17 października jechał do firmy cateringowej odebrać zamówienia, bo tak sobie dorabia. Na kasku miał wideorejestrator. Co ważne, nie przewrócił się z motocyklem na jezdnię, ale uderzenie i tak było odczuwalne.

Kończąc manewr skrętu, zauważyłem po swojej stronie czarny obiekt - pojazd [którym jechał Stuhr]. To były ułamki sekund, kiedy poczułem uderzenie na moim ciele. Usłyszałem ogromny huk. Poczułem się jakby w stanie nieważkości - mówił G. cytowany przez "Fakt".

Dalej tabloid pisze wyraźnie: "Po uderzeniu motocyklisty Stuhr się nie zatrzymał, a Sławomir G. ruszył za nim w pogoń. Zeznał, że musiał motocyklem przekroczyć ponad 50 km/h, by na ulicy Mickiewicza w Krakowie dogonić Lexusa, którym jechał aktor". Zdaniem dziennika to był pierwszy raz, gdy Stuhr uciekał z miejsca wypadku, chociaż, jak wynikałoby z zeznań ofiary, mógł to zrobić nieświadomie, nie widząc, że potrącił mężczyznę.

Kierowca motocykla zdołał prowadzić go jedną ręką (!), prawą, bo w lewej "coś strzeliło". Dogonił lexusa przed skrzyżowaniem ulic Mickiewicza z Czarnowiejską: Po zejściu z motocykla użyłem wobec kierującego niecenzuralnego słowa "co ty jesteś pierd***, potrąciłeś mnie i uciekasz?". Jak do niego podszedłem, to on miał otwartą szybę i na moje stwierdzenie powiedział coś w stylu "niemożliwe" - cytuje "Fakt".

Kierowca lexusa - wtedy jeszcze nierozpoznany przez kierowcę motocykla - chciał zobaczyć jego obrażenia, ale Sławomir G. powiedział, że wzywa policję. Wtedy, wg jego zeznań, Stuhr miał odjechać: Kiedy powiedziałem, że pokaże mu je policja i po nią dzwonię, on zaczął kontynuować ucieczkę - czytamy.

Tu miał miejsce drugi pościg, który skończył się przy skrzyżowaniu na wysokości Karmelickiej i Królewskiej. Stuhr jechał buspasem, który przechodził w pas do skrętu w prawo. Sławomir G. zablokował auto aktora: [lexus] Próbował we mnie wjechać, zepchnąć mnie. Ja dodałem troszeczkę gazu i znów zahamowałem. On wtedy jechał buspasem, to było przed skrzyżowaniem z Karmelicką, kiedy buspas stawał się też pasem do skrętu w prawo dla innych aut. Zablokowałem mu zatem możliwość dalszej jazdy pasem do skrętu w prawo - zeznał motocyklista. Sytuacja pozwoliła mi na ponowne zejście z motocykla i dzięki temu mogłem go powstrzymać przed ucieczką, używając na początku słów: "bandyto, przestań uciekać".

Wtedy Sławomir G. wezwał policję i rozpoznał, że kierowcą jest Jerzy Stuhr. Niestety, jak wynika z jego zeznań, zachowanie aktora było karygodne: Próbował cały czas dojeżdżać mi do nóg i [próbował] ucieczki. Próbował wykorzystać każdą sekundę do ucieczki. Schował coś, co miał zainstalowane w okolicach lusterka wstecznego, domyślam się, że to był wideorejestrator - ocenił G. i dodał, że 75-latek uspokoił się dopiero, gdy przyjechała policja. Poddał się badaniu alkomatem.

Sławomir G. w zeznaniach przytacza jeszcze relację swojego znajomego imieniem Dariusz, który przyjechał na miejsce wypadku zabrać motocykl. Kierowca jednośladu zdecydował się bowiem jechać karetką do szpitala na prześwietlenie lewej ręki. Dostał tam temblak i leki, więc sytuacja skończyła się łagodnie. Według słów Dariusza, Jerzy Stuhr miał przyznać się do wypicia... "jednej może dwóch butelek wina".

Z opowiadania Dariusza wiem też, że pan Stuhr miał utrudniać badanie alkomatem. Policjantka musiała powtarzać testy i kilka razy instruować go jak ma dmuchać. Dariusz mówił mi też przez telefon, że pan Stuhr wydmuchał 0,7 promila i przyznał się wobec policjantów do spożycia jednej może dwóch butelek wina - czytamy.

Jerzy Stuhr nie odpowiedział na pytania "Faktu" w sprawie zeznań Sławomira G. Mężczyzna dodaje, że aktor nie kontaktował się z nim już po wypadku.

Jerzy Stuhr
Jerzy Stuhr © AKPA
Jerzy Stuhr
Jerzy Stuhr © AKPA
Jerzy Stuhr
Jerzy Stuhr © AKPA
Jerzy Stuhr
Jerzy Stuhr © AKPA
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Ujawniono korespondencję Elona Muska z Jeffreyem Epsteinem. Miliarder dopytywał o "DZIKIE IMPREZY"
Ujawniono korespondencję Elona Muska z Jeffreyem Epsteinem. Miliarder dopytywał o "DZIKIE IMPREZY"
Księżna Sofia ze Szwecji pojawiła się w aktach Epsteina. W mailach określano ją jako "nasza Sofia"
Księżna Sofia ze Szwecji pojawiła się w aktach Epsteina. W mailach określano ją jako "nasza Sofia"
Książę Andrzej na nowych SZOKUJĄCYCH zdjęciach z akt Epsteina. Royals klęczy NAD KOBIETĄ (ZDJĘCIA)
Książę Andrzej na nowych SZOKUJĄCYCH zdjęciach z akt Epsteina. Royals klęczy NAD KOBIETĄ (ZDJĘCIA)
Izabella Miko była w szkole baletowej i od dziecka ZWIĄZANA JEST Z TAŃCEM. Teraz wystąpi w "TzG". Myślicie, że jeszcze się czegoś nauczy?
Izabella Miko była w szkole baletowej i od dziecka ZWIĄZANA JEST Z TAŃCEM. Teraz wystąpi w "TzG". Myślicie, że jeszcze się czegoś nauczy?
Brooklyn Beckham i Nicola Peltz cali w skowronkach pędzą na randkę, posyłając uśmiechy do paparazzi. Nie przejmują się rodzinną wojną? (FOTO)
Brooklyn Beckham i Nicola Peltz cali w skowronkach pędzą na randkę, posyłając uśmiechy do paparazzi. Nie przejmują się rodzinną wojną? (FOTO)
Ekspertka od mowy ciała analizuje NIEZRĘCZNY moment Margot Robbie, jej męża i Jacoba Elordiego na premierze. "Ślad WOŁANIA O POMOC"
Ekspertka od mowy ciała analizuje NIEZRĘCZNY moment Margot Robbie, jej męża i Jacoba Elordiego na premierze. "Ślad WOŁANIA O POMOC"
Natalia Siwiec pokazała zdjęcia z czasów nastoletnich. "Stawiałam pierwsze kroki w modelingu". Bardzo się zmieniła? (FOTO)
Natalia Siwiec pokazała zdjęcia z czasów nastoletnich. "Stawiałam pierwsze kroki w modelingu". Bardzo się zmieniła? (FOTO)
Bianca Censori WIELOKROTNIE próbowała "wydostać się" z małżeństwa z Westem. "Była bardzo nieszczęśliwa"
Bianca Censori WIELOKROTNIE próbowała "wydostać się" z małżeństwa z Westem. "Była bardzo nieszczęśliwa"
Ostatnie nagranie Catherine O'Hary przed śmiercią. Powtórzyła kultową rolę (WIDEO)
Ostatnie nagranie Catherine O'Hary przed śmiercią. Powtórzyła kultową rolę (WIDEO)
Katarzyna Zillmann wykonuje zmysłowy taniec z Janją Lesar, po czym składa na jej ustach GORĄCY POCAŁUNEK (FOTO)
Katarzyna Zillmann wykonuje zmysłowy taniec z Janją Lesar, po czym składa na jej ustach GORĄCY POCAŁUNEK (FOTO)
Heidi Klum pozuje topless w teledysku do swojej nowej piosenki. Forma życia? (FOTO)
Heidi Klum pozuje topless w teledysku do swojej nowej piosenki. Forma życia? (FOTO)
Macaulay Culkin żegna Catherine O'Harę: "Mamo. Myślałem, że mamy czas"
Macaulay Culkin żegna Catherine O'Harę: "Mamo. Myślałem, że mamy czas"