Julia Kamińska, gwiazda serialu "BrzydUla" i wokalistka, cieszy się niesłabnącą sympatią widzów. Aktorka i piosenkarka aktywnie prowadzi swoje social media, na których nie obawia się poruszać także kontrowersyjnych wątków o tematyce społecznej.
Właśnie taką gorzką refleksją celebrytka podzieliła się w internecie po tym, jak ze względu na wczesny lot musiała pojawić się na lotnisku o godzinie piątej rano. Czekając na rejs, zwróciła uwagę, jak wiele osób raczy się w barze... nie kawą ani herbatą, tylko alkoholem.
Lotnisko, 5 rano, obserwuję bar. Obok kawy i rogalików non stop zamawiane są browary i aperole. I choć do używek wszelkich mam stosunek raczej luzacki, przechodzi mnie dreszcz niepokoju
Zobacz: Julia Kamińska planuje APOSTAZJĘ: "W Kościele są rzeczy, które są dla mnie nie do przejścia"
WIDEOSebastian Fabijański nie pije alkoholu od 18. roku życia: "Mój ojciec był alkoholikiem. Ciąży mi lęk, że by mnie to wciągnęło"
Julia Kamińska ma mocne zdanie na temat alkoholu w przestrzeni publicznej
Spostrzeżenia aktorki idealnie wpisują się w rosnącą dyskusję społeczną dotyczącą dostępności napojów procentowych w przestrzeni publicznej. W całej Polsce kolejne samorządy decydują się na wprowadzanie coraz ostrzejszych przepisów, w tym nocnej prohibicji polegającej na zakazie sprzedaży alkoholu po godzinie 22. Głośno mówi się także o ograniczeniach na stacjach benzynowych oraz tworzeniu stref całkowicie wolnych od wysokoprocentowych trunków.
Julia Kamińska zaznaczyła, że w tej sytuacji nie ograniczy się do jednego, spontanicznego komentarza.
Będzie rolka
Zgadzacie się z jej oburzeniem czy jednak przesadza?